Bohaterstwo dziecka w obliczu tragedii
36-letnia funkcjonariuszka legnickiej policji, Katarzyna Job, walczy o życie po rozległym udarze mózgu. Do dramatycznego zdarzenia doszło, gdy kobieta przygotowywała się do startu w półmaratonie, który miał odbyć się lada dzień. Gdy nagle osunęła się na ziemię, przytomność umysłu zachował jej 9-letni syn Filip – to on wezwał pomoc i w porę zareagował, ratując matkę przed śmiercią.
Przebieg zdarzenia
Jak wynika z relacji bliskich, Katarzyna Job, znana ze swojej aktywności fizycznej i pasji do sportu, nagle straciła przytomność w domu. Jej syn, widząc, że matka nie reaguje, natychmiast zadzwonił pod numer alarmowy i spokojnie opisał sytuację dyspozytorowi. Dzięki jego opanowaniu pomoc medyczna dotarła na miejsce w ciągu kilku minut. Kobieta trafiła do szpitala, gdzie rozpoznano rozległy udar niedokrwienny mózgu.
– Gdyby nie szybka reakcja Filipa, mogłoby dojść do tragedii. To niezwykłe, jak dziecko w tak młodym wieku potrafiło zachować zimną krew – mówi jeden z ratowników medycznych biorących udział w akcji.
Stan zdrowia i potrzeba wsparcia
Obecnie Katarzyna Job przebywa na oddziale intensywnej terapii jednego z wrocławskich szpitali. Jej stan jest określany jako ciężki, ale stabilny. Lekarze walczą o przywrócenie pełnej sprawności, jednak proces rehabilitacji będzie długotrwały i wymaga intensywnej opieki. Rodzina kobiety zwróciła się z prośbą o pomoc finansową na pokrycie kosztów leczenia i rehabilitacji. Zorganizowano zbiórkę publiczną, która ma wesprzeć dalsze leczenie.
Udar mózgu to trzecia najczęstsza przyczyna śmierci w Polsce i główna przyczyna niepełnosprawności u dorosłych. Według danych Narodowego Funduszu Zdrowia, w 2023 roku w Polsce odnotowano ponad 80 tysięcy przypadków udarów, z czego około 30% dotyczyło osób poniżej 65. roku życia. W przypadku Katarzyny Job, aktywnej i zdrowej kobiety, udar nastąpił nagle, bez typowych sygnałów ostrzegawczych.
Apel o czujność i szybką reakcję
Historia policjantki z Legnicy pokazuje, jak ważne jest rozpoznawanie objawów udaru i natychmiastowe działanie. Do najczęstszych symptomów należą: nagłe osłabienie lub drętwienie jednej strony ciała, problemy z mową, zaburzenia widzenia, silny ból głowy oraz utrata równowagi. Eksperci podkreślają, że każda minuta opóźnienia zmniejsza szanse na pełne wyzdrowienie.
– Udar może dotknąć każdego, niezależnie od wieku i kondycji fizycznej. Kluczowa jest szybka diagnoza i leczenie w specjalistycznym ośrodku. W przypadku pani Katarzyny, to właśnie szybka reakcja syna dała jej szansę na przeżycie – wyjaśnia neurolog z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.
Rodzina i przyjaciele apelują o wsparcie modlitewne oraz finansowe, a także o propagowanie wiedzy na temat udarów, by w przyszłości podobne historie kończyły się równie szczęśliwie. Na portalach społecznościowych pojawiły się już liczne wpisy z wyrazami wsparcia i podziwu dla odwagi małego Filipa.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl