We wtorek, 5 maja 2026 roku, w I Liceum Ogólnokształcącym w Bydgoszczy doszło do dramatycznego zakłócenia przebiegu egzaminu dojrzałości. Około godziny 9:00, gdy maturzyści mierzyli się z arkuszem z matematyki na poziomie podstawowym, dyrekcja placówki otrzymała zgłoszenie o rzekomym podłożeniu ładunku wybuchowego. Natychmiast podjęto decyzję o ewakuacji wszystkich osób znajdujących się w budynku.
Jak relacjonują świadkowie, atmosfera była napięta. Maturzyści, którzy przez wiele miesięcy przygotowywali się do tego dnia, nagle musieli przerwać pisanie i opuścić sale w pośpiechu. Jedna z uczennic powiedziała dziennikarzom: „To było 20 minut nerwówki. Siedzieliśmy na korytarzu, nie wiedząc, co się dzieje. Niektórzy płakali, bo bali się, że nie zdążą dokończyć arkusza”.
Na miejsce skierowano patrole policji, w tym funkcjonariuszy z psami przeszkolonymi do wykrywania materiałów wybuchowych. Straż pożarna oraz pogotowie ratunkowe również pozostały w gotowości. Po dokładnym przeszukaniu całego obiektu, które trwało około godziny, służby nie znalazły żadnych podejrzanych przedmiotów ani substancji. Alarm okazał się fałszywy.
Dyrektor szkoły, po konsultacji z Okręgową Komisją Egzaminacyjną w Gdańsku, podjął decyzję o kontynuowaniu egzaminu. Uczniowie wrócili do sal i mieli dodatkowy czas na dokończenie zadań. Według wstępnych informacji, żaden z maturzystów nie ucierpiał fizycznie, jednak wielu z nich skarżyło się na silny stres i trudności z ponownym skupieniem się na zadaniach.
To nie pierwszy taki incydent w Polsce podczas matur. W 2023 roku podobna sytuacja miała miejsce w Lublinie, gdzie ewakuowano uczniów z powodu anonimowego zgłoszenia o bombie. Eksperci z zakresu bezpieczeństwa podkreślają, że tego typu działania mają na celu nie tylko wywołanie chaosu, ale także psychiczne osłabienie młodzieży w kluczowym momencie. Psycholog dr Anna Kowalska z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy komentuje: „Nagłe przerwanie egzaminu i ewakuacja to ogromny szok dla układu nerwowego. Młodzież potrzebuje wsparcia, aby poradzić sobie z lękiem i powrócić do równowagi”.
Policja prowadzi obecnie czynności mające na celu ustalenie sprawcy fałszywego alarmu. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności za spowodowanie zagrożenia życia i zdrowia oraz zakłócenie porządku publicznego. Nauczyciele i rodzice apelują o rozwagę i przypominają, że takie żarty mogą mieć poważne konsekwencje prawne i psychologiczne.
Maturzyści z bydgoskiego liceum, choć zestresowani, z godnością przystąpili do dalszej części egzaminu. Teraz czekają na wyniki, które poznamy w lipcu. Miejmy nadzieję, że to wydarzenie nie wpłynie negatywnie na ich ostateczne noty i że uda im się spełnić marzenia o wymarzonych studiach.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl