Andrzej Poczobut, polski dziennikarz i aktywista mniejszości polskiej na Białorusi, 16 kwietnia 2026 roku obchodzi swoje 53. urodziny. Po raz kolejny świętuje je nie w gronie rodziny i przyjaciół, lecz w celi więziennej, gdzie przebywa jako więzień polityczny reżimu Alaksandra Łukaszenki. Jego historia stała się symbolem walki o wolność słowa i podstawowe prawa człowieka w kraju pogrążonym w autorytarnych rządach.
Dziennikarz skazany za prawdę
Poczobut, wieloletni korespondent „Gazety Wyborczej” w Grodnie i prominentny działacz Związku Polaków na Białorusi, został aresztowany w marcu 2021 roku. Proces, uznany przez międzynarodową społeczność za polityczny, zakończył się wyrokiem ośmiu lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Zarzuty, które mu postawiono, obejmowały m.in. „nawoływanie do nienawiści” i „rehabilitację nazizmu” – standardowe paragrafy używane przez białoruskie służby do tłumienia głosów opozycji i niezależnych mediów.
Solidarność i apele o uwolnienie
Sprawa Poczobuta nie schodzi z agendy organizacji międzynarodowych. Rzecznicy praw człowieka, Unia Europejska oraz rząd Polski wielokrotnie wzywali Mińsk do jego natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia. Jego urodziny w więzieniu skłaniają do refleksji nad losem wszystkich więźniów sumienia w Białorusi. Jak podkreślają obrońcy praw człowieka, warunki, w jakich są przetrzymywani, często są bardzo ciężkie i stanowią zagrożenie dla ich zdrowia.
„Czego można mu życzyć poza wolnością?” – pyta retorycznie w swoim tekście Bartosz T. Wieliński, zwracając uwagę na absurdalność sytuacji, w której za swoją pracę i tożsamość płaci się latach życia za kratkami.
Nieugaszony duch oporu
Mimo izolacji, głos Andrzeja Poczobuta nie został stłumiony. Jego determinacja i postawa stały się inspiracją dla wielu. Rodzina i koledzy po fachu opisują go jako człowieka niezwykłej odwagi cywilnej, który nigdy nie zgodził się na kompromis z reżimem, nawet za cenę własnej wolności. Jego urodziny to nie tylko smutna rocznica, ale także okazja, by ponownie zaapelować do światowych przywódców o zwiększenie nacisków na reżim Łukaszenki w sprawie uwolnienia wszystkich bezprawnie więzionych.
Sytuacja na Białorusi pozostaje napięta od czasu brutalnego stłumienia protestów po sfałszowanych wyborach w 2020 roku. Represje dotknęły dziesiątki tysięcy osób, zmuszając wielu do emigracji. W takich okolicznościach postacie takie jak Andrzej Poczobut przypominają, że walka o demokrację i prawa człowieka wciąż trwa, a jej cena bywa niezmiernie wysoka. Jego 53. urodziny w celi to gorzki dowód na trwający kryzys humanitarny i prawny za wschodnią granicą Polski.
Foto: images.pexels.com