Debata o nowelizacji ustawy o pomocy społecznej
Arkadiusz Tomasiak, członek Zespołu ds. nowelizacji ustawy o pomocy społecznej, wziął udział w debacie na temat przyszłości pomocy społecznej w Polsce. Jego zdaniem, reforma deinstytucjonalizacji (DI) jest przedstawiana w sposób zero-jedynkowy, co może prowadzić do marginalizacji domów pomocy społecznej (DPS) i pozbawienia tysięcy osób bezpiecznej opieki.
Ryzyko czarno-białej narracji
Tomasiak zwraca uwagę, że koncepcja DI często ukazywana jest jako pozbawiona wad, a instytucje takie jak DPS są stygmatyzowane jako „beton” czy „instytucje totalne”. Podkreśla, że takie podejście ignoruje realne potrzeby i osiągnięcia placówek opiekuńczych. „Marginalizując DPS, pozbawimy tysiące osób bezpiecznej i właściwej do potrzeb opieki” – ostrzega.
Zastępowanie zamiast uzupełniania
Ekspert wskazuje na kluczowy problem: definicja DI mówi o „zastępowaniu” pomocy instytucjonalnej środowiskową, a nie o „uzupełnianiu”. To budzi obawy, że dostęp do DPS będzie ograniczany, a osoby potrzebujące trafią tam dopiero w ostateczności. „Wygląda to tak, jakby trzeba było przebrnąć przez trzy poziomy wtajemniczenia i osiągnąć stan zagrożenia życia” – komentuje.
Pragmatyzm kontra eksperymenty
Tomasiak apeluje o kompromis i unikanie eksperymentów na żywym organizmie. „Zmiany są konieczne, ale warto wprowadzać je na zasadzie kompromisu” – mówi. Docenia pracę ponad 50 tysięcy osób zatrudnionych w DPS-ach i podkreśla, że reforma powinna uwzględniać demografię i realne potrzeby kadry.
„Nie chcemy zmian prowadzonych metodą prób i błędów. Nie chcemy eksperymentu na żywym organizmie” – Arkadiusz Tomasiak.
Źródło: ngo.pl
Fot. publicystyka.ngo.pl
