Poważne skutki suszy w warmińsko-mazurskim
Rolnicy z województwa warmińsko-mazurskiego mierzą się z poważnymi konsekwencjami długotrwałej suszy. Brak odpowiednich opadów deszczu w ostatnich tygodniach szczególnie mocno uderzył w uprawy rzepaku i grochu, które są kluczowe dla wielu gospodarstw w regionie.
Jak podaje serwis Fakt.pl, Łukasz Grabowski, prowadzący 200-hektarowe gospodarstwo w Studnicy (woj. warmińsko-mazurskie), alarmuje, że sytuacja staje się dramatyczna. Na swoich polach uprawia on 65 hektarów rzepaku, 45 hektarów pszenicy oraz 40 hektarów grochu. „Jeśli w ciągu tygodnia nie popada deszcz, w rolnictwie będzie straszna bieda” – mówi w rozmowie z dziennikarzami.
Konsekwencje dla plonów i finansów
Brak wilgoci w glebie powoduje, że rośliny przestają rosnąć, a ich plony mogą być znacznie niższe od oczekiwanych. Rzepak, który jest wrażliwy na niedobór wody w okresie kwitnienia, może stracić nawet połowę swojej wartości użytkowej. Podobnie groch, który przy suszy nie wytwarza strąków w odpowiedniej ilości. Dla rolników oznacza to nie tylko mniejsze zbiory, ale także problemy z regulacją zobowiązań finansowych, zwłaszcza w przypadku kredytów zaciągniętych na zakup nasion i nawozów.
Eksperci z Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG) w Puławach zwracają uwagę, że susza rolnicza w Polsce staje się coraz częstszym zjawiskiem. Według danych, w ostatnich pięciu latach aż trzy sezony wegetacyjne charakteryzowały się niedoborem opadów w okresie wiosennym. To stawia pod znakiem zapytania opłacalność produkcji roślinnej w wielu regionach kraju.
Apel o pomoc i zmiany w systemie ubezpieczeń
Rolnicy apelują do władz o uruchomienie mechanizmów pomocowych, takich jak kredyty klęskowe czy dopłaty do ubezpieczeń upraw. Obecny system ubezpieczeń rolnych jest często krytykowany za wysokie składki i długi proces likwidacji szkód. „Nie stać nas na czekanie tygodniami na decyzję. Potrzebujemy szybkiego wsparcia, żeby przetrwać do następnych zbiorów” – podkreśla Grabowski.
Sytuacja w warmińsko-mazurskim jest tym bardziej niepokojąca, że region ten jest jednym z głównych producentów rzepaku w kraju. W 2025 roku areał upraw rzepaku w Polsce wyniósł około 1,2 miliona hektarów, z czego znaczący procent przypadł właśnie na północno-wschodnią część kraju. Straty w tym sezonie mogą przełożyć się na wyższe ceny oleju rzepakowego oraz pasz dla zwierząt.
Prognozy meteorologiczne na najbliższy tydzień nie są optymistyczne – synoptycy przewidują jedynie przelotne opady, które nie zrekompensują wielotygodniowego deficytu wilgoci. Rolnicy z niepokojem patrzą w niebo, licząc na zmianę pogody.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl