Brak rąk do pracy kosztuje polskie firmy miliardy. Odpływ 100 tys. pracowników pogłębia kryzys kadrowy

Brak rąk do pracy kosztuje polskie firmy miliardy. Odpływ 100 tys. pracowników pogłębia kryzys kadrowy
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Kryzys kadrowy w Polsce pogłębia się z miesiąca na miesiąc

Polski rynek pracy zmaga się z poważnym wyzwaniem. Jak wynika z najnowszych danych, w ciągu ostatniego roku liczba pracowników w kraju zmniejszyła się o około 100 tysięcy osób. To zjawisko, które w dłuższej perspektywie może kosztować rodzime przedsiębiorstwa miliardy złotych w utraconych kontraktach i ograniczonej produkcji.

Główną przyczyną tego stanu rzeczy jest nie tylko niż demograficzny, ale przede wszystkim paraliż administracyjny w wydawaniu zezwoleń na pracę dla obcokrajowców spoza Unii Europejskiej. Jak wskazuje w swoim piątkowym wydaniu „Puls Biznesu”, urzędnicy w obawie przed konsekwencjami tzw. afery wizowej z czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości wstrzymują lub opóźniają procedury. W efekcie firmy z sektora budowlanego, logistycznego czy produkcyjnego nie są w stanie pozyskać pracowników niezbędnych do realizacji zamówień.

Bariery administracyjne hamują rozwój gospodarczy

Przedsiębiorcy od miesięcy alarmują, że obecna sytuacja jest nie do utrzymania. – Mamy podpisane kontrakty na dostawy dla niemieckich koncernów, ale brakuje nam ludzi na linii produkcyjnej. Każdy tydzień opóźnienia to dla nas strata rzędu kilkuset tysięcy złotych – mówi anonimowo jeden z właścicieli zakładu z województwa dolnośląskiego. Podobne głosy płyną z całego kraju, zwłaszcza z regionów o niskiej stopie bezrobocia, jak Mazowsze czy Wielkopolska.

Polska od lat boryka się z deficytem siły roboczej. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 2025 roku wskaźnik wolnych miejsc pracy przekroczył 150 tysięcy, a w branżach takich jak transport, magazynowanie czy budownictwo sięga nawet 15–20 proc. ogółu etatów. Tymczasem procedury wizowe i zezwoleniowe, które powinny trwać maksymalnie kilka tygodni, obecnie ciągną się miesiącami.

Polskie firmy tracą konkurencyjność na arenie międzynarodowej

Brak zdecydowanych działań ze strony rządu sprawia, że polskie firmy wypadają z globalnego łańcucha dostaw. Klienci z Europy Zachodniej czy Skandynawii coraz częściej przenoszą zamówienia do Czech, Rumunii lub na Słowację, gdzie dostęp do pracowników spoza UE jest prostszy.

Eksperci podkreślają, że problem ma charakter systemowy. – Potrzebujemy jasnych i przewidywalnych przepisów. Obecna polityka migracyjna jest chaotyczna i odstrasza potencjalnych inwestorów. Nie chodzi o masowe otwarcie granic, ale o sprawną weryfikację i wydawanie dokumentów dla osób, które mają już zagwarantowaną pracę – komentuje dr hab. Anna Kowalska, ekonomistka z Uniwersytetu Warszawskiego.

W odpowiedzi na kryzys, część firm decyduje się na automatyzację procesów produkcyjnych, jednak jest to rozwiązanie kosztowne i niedostępne dla małych i średnich przedsiębiorstw. Inne próbują przyciągnąć pracowników z Ukrainy czy Azji Południowo-Wschodniej, ale napotykają na bariery biurokratyczne.

Bez szybkiej reformy systemu zezwoleń na pracę, Polska może stracić nie tylko setki milionów złotych, ale i reputację stabilnego partnera biznesowego. Zdaniem analityków, obecny kryzys kadrowy to jedno z najpoważniejszych wyzwań dla polskiej gospodarki w 2026 roku.

Foto: images.pexels.com

Źródło: bankier.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →