Polski sektor kosmiczny przeżywa prawdziwy rozkwit. Kojarzony jeszcze niedawno głównie z działalnością instytutów badawczych i akademickich, dziś dynamicznie rozwija się w kierunku komercyjnym. Firmy budują własne satelity, tworzą zaawansowane systemy obserwacji Ziemi i dostarczają technologie dla Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), wojska oraz administracji publicznej. Ten gwałtowny wzrost ma jednak swoją cenę – ogromne zapotrzebowanie na wysoko wykwalifikowanych specjalistów.
Rekrutacja trwa nieprzerwanie
Jak donosi Bankier.pl, procesy rekrutacyjne w firmach kosmicznych toczą się non stop. Pracodawcy poszukują przede wszystkim inżynierów, programistów, specjalistów od systemów wbudowanych oraz analityków danych. Eksperci podkreślają, że rynek ten jest wyjątkowo wymagający, ale i hojny. Średnie wynagrodzenia w branży wahają się w granicach 20–35 tysięcy złotych brutto miesięcznie, co stawia sektor kosmiczny w czołówce najlepiej opłacanych w Polsce.
Kogo szukają firmy?
Największe zapotrzebowanie dotyczy osób z doświadczeniem w projektowaniu i testowaniu podzespołów satelitarnych, a także w zakresie sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego stosowanego w analizie obrazów satelitarnych. Coraz częściej potrzebni są także prawnicy specjalizujący się w prawie kosmicznym oraz menedżerowie projektów z wiedzą techniczną. Według przedstawicieli Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA), rynek pracy w tej dziedzinie może rosnąć nawet o 15–20 procent rocznie.
Kontekst globalny i lokalny
Polska nie jest wyjątkiem na tle innych krajów. Globalny rynek kosmiczny wyceniany jest na około 500 miliardów dolarów, a według prognoz Banku Światowego do 2030 roku może osiągnąć nawet bilion. Polskie firmy, takie jak Creotech Instruments, SatRevolution czy KP Labs, zdobywają kontrakty nie tylko od ESA, ale także od klientów komercyjnych z Azji i Ameryki Północnej. Dynamiczny rozwój tej gałęzi gospodarki wymusza jednak inwestycje w edukację i szkolenia, by zapewnić odpowiednią liczbę kadr.
Specjaliści zwracają uwagę, że aby utrzymać tempo rozwoju, konieczne jest również wsparcie ze strony państwa – zarówno w postaci ulg podatkowych na badania i rozwój, jak i programów stypendialnych dla studentów kierunków ścisłych. Bez tego polski sektor kosmiczny może nie sprostać konkurencji ze strony krajów takich jak Wielka Brytania, Francja czy Niemcy, które od lat inwestują w tę branżę miliardy euro.
– Polskie firmy kosmiczne udowodniły, że potrafią tworzyć produkty światowej klasy. Teraz największym wyzwaniem jest znalezienie ludzi, którzy będą w stanie te produkty rozwijać i wdrażać – mówi anonimowo jeden z rekruterów branży.
Podsumowując, polski sektor kosmiczny to nie tylko przyszłość, ale już teraz realny pracodawca oferujący atrakcyjne zarobki i możliwość udziału w prestiżowych projektach. Dla osób z odpowiednimi kwalifikacjami to doskonała okazja, by znaleźć zatrudnienie w jednej z najbardziej perspektywicznych dziedzin gospodarki.
Foto: images.pexels.com
Źródło: bankier.pl