Była dyrektorka poznańskiego zoo przed sądem. Twierdzi, że padła ofiarą spisku

Była dyrektorka poznańskiego zoo przed sądem. Twierdzi, że padła ofiarą spisku
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

W Sądzie Rejonowym w Poznaniu rozpoczął się proces byłej dyrektor poznańskiego ogrodu zoologicznego, Ewy Zgrabczyńskiej. Prokuratura przedstawiła jej zarzuty oszustwa i wyłudzenia pieniędzy. Oskarżona w swoim pierwszym wystąpieniu przed sądem stanowczo odrzuciła wszystkie zarzuty, twierdząc, że padła ofiarą celowego działania grupy pracowników, a cała sprawa miała na celu jej dyskredytację i usunięcie ze stanowiska.

Zarzuty prokuratury

Według aktu oskarżenia, Ewa Zgrabczyńska miała dopuścić się szeregu nieprawidłowości finansowych podczas sprawowania funkcji dyrektora zoo. Szczegóły zarzutów nie są w pełni publiczne, jednak doniesienia medialne wskazują na podejrzenia dotyczące niegospodarności oraz zawyżania kosztów niektórych usług i remontów. Prokuratura zbierała materiał dowodowy przez wiele miesięcy, przesłuchując licznych świadków i analizując dokumentację finansową instytucji.

„Publiczny lincz i spisek” – stanowisko obrony

Ewa Zgrabczyńska, znana z aktywnej działalności na rzecz ochrony zwierząt i modernizacji poznańskiego zoo, w sądzie przedstawiła zupełnie inną wersję wydarzeń. W rozmowie z „Faktem” oraz w swoim oświadczeniu sądowym określiła całą sytuację jako „publiczny lincz”.

BYDReklama

To nie jest sprawa o przestępstwa, tylko o usunięcie mnie ze stanowiska. Padłam ofiarą spisku grupy pracowników, którzy nie akceptowali wprowadzanych przeze mnie zmian i restrukturyzacji – miała powiedzieć była dyrektorka.

Jej obrona wskazuje na konflikt wewnątrz placówki, który narastał od dłuższego czasu. Zgrabczyńska twierdzi, że zarzuty zostały spreparowane, a cała procedura służyła wyłącznie jej dyskredytacji w mediach i oczach opinii publicznej.

Kontekst zarządzania zoo

Ewa Zgrabczyńska kierowała poznańskim zoo od 2009 roku. Jej kadencja była okresem intensywnych inwestycji i modernizacji obiektów. To za jej czasów powstało m.in. nowoczesne wybiegi dla słoni czy pawilon dla nosorożców. Jej zarządzanie często było oceniane jako kontrowersyjne i bezkompromisowe, co – jak teraz twierdzi – wzbudzało opór części zespołu.

Reakcje i dalszy ciąg procesu

Sprawa wzbudza duże emocje w Poznaniu. Część środowisk związanych z ochroną zwierząt wyraża wsparcie dla byłej dyrektor, podkreślając jej niewątpliwe zasługi dla rozwoju ogrodu. Inni uważają, że proces sądowy jest konieczny, aby wyjaśnić wszystkie wątpliwości dotyczące finansów publicznej instytucji.

Proces dopiero się rozpoczął. Sąd zaplanował kolejne sesje, podczas których zeznania złożą świadkowie, w tym byli i obecni pracownicy zoo. Będą również analizowane szczegółowe ekspertyzy finansowe. Decyzja sądu może zapaść za kilka miesięcy. Dla Ewy Zgrabczyńskiej w grę wchodzi nie tylko kwestia ewentualnej kary, ale także ostateczne rozstrzygnięcie sporu o jej zawodową reputację.

Bez względu na wyrok, sprawa ta stawia poważne pytania o mechanizmy zarządzania dużymi instytucjami kultury i przyrody, konflikty personalne oraz granice odpowiedzialności menedżerów za powierzone im środki publiczne. Jest to także studium przypadku, jak gwałtownie mogą się toczyć spory w środowisku pracy i jak łatwo mogą przerodzić się w długotrwały konfrontacyjny spór prawny.

Foto: ocdn.eu

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →