Zapadł prawomocny wyrok w sprawie trenera z Sanoka
Po długiej batalii sądowej, znany trener lekkoatletyki z Sanoka, Ryszard D., usłyszał prawomocny wyrok. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie nie tylko podtrzymał wcześniejsze ustalenia dotyczące winy 59-latka, ale również zaostrzył wymiar kary – z 4 do 5 lat pozbawienia wolności. Dla pokrzywdzonych, pani Darii i pana Piotra, to moment ogromnej ulgi po ponad dwóch latach niepewności i trudnych zeznań.
Sprawa wraca do sądu
Choć wyrok jest prawomocny, to nie koniec całej sprawy. Jeden z najpoważniejszych wątków – dotyczący nielegalnego nagrywania – został przez sąd ponownie skierowany do ponownego rozpatrzenia. Jak ustalono, to właśnie córka jednego z poszkodowanych odkryła pudełko z ukrytą kamerą, co zapoczątkowało całe śledztwo. To odkrycie stało się kluczowym dowodem w sprawie.
Reakcje i kontekst
W Polsce przypadki wykorzystywania zaufania i pozycji przez trenerów są niestety nagłaśniane od lat. Według danych Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, w 2023 roku zgłoszono ponad 400 przypadków przestępstw seksualnych wobec małoletnich w środowisku sportowym. Eksperci podkreślają, że takie wyroki, jak ten wobec Ryszarda D., wysyłają ważny sygnał, że wymiar sprawiedliwości traktuje tego typu przestępstwa z najwyższą surowością.
„To ważny precedens. Pokazuje, że ofiary nie są same, a sprawiedliwość, choć czasem opieszała, w końcu dosięga winnych” – komentuje w rozmowie z nami psycholog sądowy, dr Anna Kowalska.
Sprawa ponownie trafi do sądu, który będzie badał szczegóły dotyczące dowodów zebranych w sprawie nagrań. Dla lokalnej społeczności Sanoka to temat niezwykle bolesny, ale również budzący nadzieję na pełne wyjaśnienie wszystkich okoliczności.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl