Przyszłość berlińskiego Centrum przeciw Wypędzeniom, instytucji od lat budzącej kontrowersje w Polsce i innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej, staje pod dużym znakiem zapytania. Według najnowszych doniesień, placówka może przejść pod kontrolę środowisk politycznych, które w narracji historycznej stawiają na pierwszym planie cierpienia Niemców jako rzekomo największych ofiar II wojny światowej.
Spuścizna kontrowersyjnej idei
Centrum przeciw Wypędzeniom to inicjatywa, której duchową matką była przez lata przewodnicząca Związku Wypędzonych (BdV) – Erika Steinbach. Pomysł jego utworzenia, lansowany od początku XXI wieku, spotkał się z ostrym sprzeciwem Polski, Czech i innych państw, które postrzegały go jako próbę relatywizacji historii i zbudowania fałszywej symetrii między agresorem a ofiarą. Ostatecznie, po latach sporów, w 2021 roku w Berlinie otwarto „Dokumentację Ucieczki, Wypędzenia, Pojednania”, stanowiącą pewne okrojenie pierwotnej, bardziej konfrontacyjnej wizji Steinbach.
Nowe kierownictwo, stare obawy
Obecnie pojawiają się sygnały, że ster instytucji może przejąć skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD) lub inne środowiska rewizjonistyczne. Taka zmiana oznaczałaby radykalne przesunięcie akcentów w działalności centrum. Eksperci ostrzegają, że mogłoby to prowadzić do instrumentalizacji historii i promowania jednostronnej narracji, marginalizującej zbrodnie nazistowskich Niemiec i skupiającej się wyłącznie na niemieckich cierpieniach powojennych.
Próba przedstawienia Niemców jako głównej ofiary wojny, którą sami wywołali, jest nie tylko historycznym fałszerstwem, ale także ciosem w fundamenty powojennego pojednania w Europie – komentuje jeden z polskich historyków, prosząc o anonimowość.
Reakcje ze strony Polski
W Polsce informacje o możliwych zmianach w berlińskim centrum przyjmowane są z głębokim zaniepokojeniem na oficjalnych szczeblach. Ministerstwo Spraw Zagranicznych śledzi sytuację, podkreślając, że jakakolwiek próba rewizji ustaleń historycznych jest absolutnie niedopuszczalna. Polska dyplomacja wielokrotnie wskazywała, że pamięć o ofiarach wojny, w tym o milionach Polaków zamordowanych i wypędzonych przez niemieckiego okupanta, musi być zachowana w swojej pełni i prawdzie.
Co dalej z pamięcią?
Spór o przyszłość Centrum przeciw Wypędzeniom wykracza pożej zwykłą dysputę historyczną. Dotyka on kluczowych kwestii kształtowania pamięci zbiorowej w Niemczech i Europie. Czy instytucja ta stanie się miejscem rzetelnej dokumentacji złożonych procesów migracyjnych okresu powojennego, uwzględniającym kontekst i przyczyny? Czy też przekształci się w polityczne narzędzie do głoszenia tezy o „niemieckiej krzywdzie”, zacierającej odpowiedzialność za najtragiczniejszy konflikt w dziejach? Odpowiedź na te pytania będzie miała fundamentalne znaczenie dla stosunków polsko-niemieckich i europejskiej kultury pamięci.
Duch Eriki Steinbach, symbolu trudnej i bolesnej debaty o wypędzeniach, okazuje się wiecznie żywy. Jego potencjalne odrodzenie w nowej, może jeszcze bardziej radykalnej formie, stanowi poważne wyzwanie dla wszystkich, którym leży na sercu prawda historyczna i budowanie przyszłości opartej na uczciwym rozliczeniu z przeszłością.
Foto: images.pexels.com