W Elblągu doszło do niebezpiecznego zdarzenia drogowego z udziałem młodego użytkownika hulajnogi elektrycznej. 14-latek, poruszając się tym pojazdem, wjechał wprost pod nadjeżdżające auto osobowe. Na szczęście, jak informują służby, skończyło się jedynie na ogólnych potłuczeniach i ogromnym strachu.
Przebieg zdarzenia na przejściu dla pieszych
Do wypadku doszło w sobotnie przedpołudnie na jednym z elbląskich przejść dla pieszych. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że nastolatek kierujący hulajnogą elektryczną nie zachował należytej ostrożności i z dużą prędkością wjechał na przejście, ignorując nadjeżdżający pojazd. Siła uderzenia była na tyle duża, że hulajnoga uległa znacznemu uszkodzeniu, a chłopiec został odrzucony na kilka metrów.
Mundurowi podkreślają, że zgodnie z przepisami, osoba w wieku od 10 do 18 lat, aby kierować hulajnogą elektryczną, musi posiadać kartę rowerową. W tym przypadku chłopiec nie posiadał wymaganego dokumentu – poinformował oficer prasowy elbląskiej policji.
Konsekwencje prawne i finansowe
Sprawa została skierowana do sądu rodzinnego i nieletnich, który oceni zachowanie 14-latka. Dodatkowo, jak wynika z informacji przekazanych przez funkcjonariuszy, rodzice nastolatka będą musieli pokryć koszty naprawy uszkodzonego samochodu. Eksperci przypominają, że w przypadku wyrządzenia szkody przez nieletniego, odpowiedzialność materialna spada na opiekunów prawnych.
Z danych statystycznych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2025 roku odnotowano w całym kraju blisko 1,5 tysiąca wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych, z czego znaczną część stanowiły zdarzenia z winy ich użytkowników. Coraz częściej mówi się o potrzebie zaostrzenia przepisów oraz prowadzenia szeroko zakrojonych akcji edukacyjnych wśród młodzieży.
Funkcjonariusze apelują o rozwagę i przypominają, że hulajnoga elektryczna to nie zabawka, a pełnoprawny pojazd, którego użytkownik musi znać i przestrzegać przepisów ruchu drogowego. Niestosowanie się do nich może skończyć się tragicznie.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl