Według najnowszych analiz, przekształcanie tradycyjnych sklepów w placówki franczyzowe generuje ogromne straty dla budżetu państwa. Opublikowany w czwartek raport, przygotowany m.in. przez Instytut Finansów Publicznych, wskazuje, że roczne ubytki mogą sięgać nawet 7,5 miliarda złotych. Zjawisko to nabiera szczególnego znaczenia w kontekście dyskusji o podatku od sprzedaży detalicznej, który może być jednym z głównych czynników napędzających tę transformację.
Mechanizm ucieczki podatkowej
Eksperci wyjaśniają, że przejście na model franczyzowy często wiąże się ze zmianą struktury opodatkowania. Podmioty prowadzące działalność w oparciu o franczyzę mogą korzystać z innych, często korzystniejszych, schematów rozliczeń podatkowych. W praktyce oznacza to, że część dochodów, które wcześniej trafiały do budżetu w formie podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) czy podatku od towarów i usług (VAT), jest skutecznie „optymalizowana”.
Przechodzenie na franczyzę może być bezpośrednim skutkiem wprowadzenia podatku od sprzedaży detalicznej. To klasyczny przykład nieprzewidzianych konsekwencji regulacji fiskalnych
W efekcie państwo traci wpływy z dwóch stron: bezpośrednio z tytułu niższych wpływów podatkowych od przekształconych podmiotów, oraz pośrednio, poprzez konieczność zapewnienia im takiej samej infrastruktury publicznej (drogi, bezpieczeństwo) przy mniejszych środkach na ten cel.
Podatek od sprzedaży detalicznej jako katalizator
Raport wyraźnie łączy rosnącą popularność franczyzy z obciążeniami fiskalnymi nakładanymi na detal. Podatek od sprzedaży detalicznej, nazywany potocznie „podatkiem handlowym”, obciąża przychody firm, a nie ich zyski. Dla sieci handlowych o niskich marżach stanowi to szczególne obciążenie, zmuszając je do poszukiwania bardziej efektywnych modeli biznesowych. Franczyza, gdzie ryzyko operacyjne i częściowo fiskalne przenoszone jest na franczyzobiorcę, staje się atrakcyjną alternatywą dla dużych graczy.
Ta strategia pozwala sieciom handlowym nie tylko na ograniczenie ekspozycji na wspomniany podatek, ale także na szybszą ekspansję przy mniejszych nakładach kapitałowych. Niestety, z punktu widzenia makroekonomii, jest to często gra o sumie zerowej, gdzie zyski korporacji rosną kosztem wpływów do wspólnej kasy państwa.
Konsekwencje dla gospodarki i konsumentów
Ubytek 7,5 mld zł rocznie to kwota, która przekłada się na realne ograniczenia w finansowaniu usług publicznych. Eksperci Instytutu Finansów Publicznych ostrzegają, że długoterminowe skutki mogą być poważniejsze.
- Spadek inwestycji publicznych: Utrata tak znaczących środków może ograniczyć możliwości inwestycyjne państwa w kluczowych obszarach, takich jak zdrowie, edukacja czy infrastruktura.
- Nierówna konkurencja: Tradycyjne, niezależne sklepy, które nie mają możliwości przejścia na franczyzę, stają w nierównej walce z dużymi sieciami, pogłębiając proces konsolidacji rynku.
- Ryzyko dla stabilności systemu: Masowe przechodzenie na franczyzę może destabilizować lokalne rynki pracy i wpływać na warunki zatrudnienia, które w modelu franczyzowym bywają mniej stabilne.
Raport stanowi ważny głos w debacie nad kształtem polskiego systemu podatkowego. Wskazuje, że każde nowe obciążenie fiskalne musi być projektowane z uwzględnieniem możliwych reakcji rynku. W przeciwnym razie, zamiast zwiększać wpływy, państwo może doprowadzić do ich erozji poprzez niekontrolowane zmiany w strukturze biznesowej całych sektorów gospodarki. Konieczna wydaje się kompleksowa analiza i ewentualna korekta przepisów, która zrównoważy interesy fiskusa z realiami współczesnego handlu.
Foto: galeria.bankier.pl