Polski Kościół katolicki mierzy się z bezprecedensowym spadkiem liczby nowych kapłanów. Według najnowszych danych, w niektórych diecezjach sytuacja jest tak dramatyczna, że w przyszłym roku może dojść do sytuacji, w której żaden kandydat nie przyjmie święceń diakonatu. To zjawisko bez precedensu w powojennej historii kraju.
Rekordowo niska liczba kandydatów
Z informacji przekazanych przez serwis tvn24.pl wynika, że w archidiecezji poznańskiej – uznawanej za duchową stolicę Polski – w 2026 roku może zabraknąć diakonów. Biskupi z niepokojem obserwują, jak liczba zgłoszeń do seminariów duchownych spada rok do roku średnio o 15-20%. W skali całego kraju, w porównaniu z latami 90. XX wieku, liczba nowo wyświęconych księży zmniejszyła się aż o 70%.
Eksperci wskazują, że głównymi przyczynami są nie tylko sekularyzacja i zmiana modelu życia społecznego, ale także kryzys zaufania do instytucji kościelnych po ujawnieniu skandali seksualnych. „Młodzi ludzie coraz rzadziej widzą sens w życiu konsekrowanym, a presja społeczna i medialna sprawia, że wybór drogi kapłańskiej jest dziś decyzją wyjątkowo odważną” – zauważa ks. prof. Janusz B. z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
Efekt domina w diecezjach
Spadek liczby powołań ma bezpośrednie przełożenie na funkcjonowanie parafii. Coraz częściej łączy się kilka placówek pod opieką jednego proboszcza, a wierni muszą podróżować kilkanaście kilometrów na niedzielną mszę. W diecezjach wiejskich, gdzie średnia wieku księży przekracza 60 lat, problem jest szczególnie dotkliwy.
Dane Konferencji Episkopatu Polski pokazują, że w 2025 roku wyświęcono zaledwie 280 nowych kapłanów, podczas gdy jeszcze w 2000 roku było to ponad 600. Jeśli trend się utrzyma, za 10 lat liczba czynnych księży w Polsce spadnie poniżej 20 tysięcy, co stanowić będzie historyczne minimum.
„To nie jest chwilowy dołek, lecz strukturalna zmiana, która wymaga od Kościoła głębokiego rachunku sumienia i reformy modelu duszpasterskiego” – podkreśla socjolog religii dr hab. Anna K. z Uniwersytetu Warszawskiego.
W odpowiedzi na kryzys, niektóre diecezje uruchamiają programy promujące powołania wśród młodzieży, organizują rekolekcje i dni otwarte w seminariach. Na razie jednak efekty są mizerne. Zdaniem komentatorów, bez odbudowy autorytetu moralnego Kościoła i dostosowania języka duszpasterskiego do realiów XXI wieku, trudno będzie odwrócić ten negatywny trend.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl