Władze Hongkongu dokonały kolejnych aresztowań, które wstrząsnęły lokalnym środowiskiem wydawniczym i obrońcami wolności słowa. Policja zatrzymała niezależnego księgarza Pong Yat-minga oraz troje jego pracowników pod zarzutem sprzedaży publikacji uznanych za „wywrotowe”. Wśród tytułów, które stały się przedmiotem śledztwa, znalazła się biografia uwięzionego potentata medialnego i krytyka władz, Jimmy’ego Lai.
Zarzuty i grożące kary
Zarzuty opierają się na kontrowersyjnym artykule 24 miejscowej ustawy o bezpieczeństwie narodowym, który penalizuje „podżeganie do nienawiści” wobec władz centralnych i rządu Hongkongu. Grożąca za to kara może sięgać nawet siedmiu lat pozbawienia wolności. To właśnie ten zapis jest coraz częściej wykorzystywany do ścigania działalności wydawniczej i dziennikarskiej, która nie wpisuje się w oficjalną narrację.
Kontekst polityczny i wymiar sprawiedliwości
Aresztowania są postrzegane jako kolejny krok w systematycznym ograniczaniu swobód obywatelskich w Hongkongu od czasu wprowadzenia ustawy o bezpieczeństwie narodowym w 2020 roku. Prawo to, mające na celu zwalczanie „działalności wywrotowej, separatystycznej i terrorystycznej”, zdaniem krytyków służy do tłumienia wszelkiej opozycji i niezależnych głosów. Jimmy Lai, którego biografia znalazła się w centrum sprawy, jest ikoną prodemokratycznego ruchu i został skazany w oddzielnym procesie również na mocy tej samej ustawy.
„To atak na samą istotę wolności intelektualnej” – komentują obrońcy praw człowieka. „Uznanie książki za niebezpieczną i karanie za jej dystrybucję to praktyka znana z systemów autorytarnych, która teraz wkracza do Hongkongu”.
Reakcje i konsekwencje dla rynku
Incydent wywołał falę niepokoju wśród pozostałych niezależnych księgarzy i wydawców. Wielu z nich zaczęło wycofywać z półek książki o wrażliwej tematyce politycznej, obawiając się represji. To prowadzi do efektu mrożącego i znaczącego zawężenia spectrum dostępnych publikacji dla mieszkańców miasta.
Sprawa Pong Yat-minga jest również testem dla niezależności wymiaru sprawiedliwości w Hongkongu. Procesy toczące się na mocy ustawy o bezpieczeństwie narodowym charakteryzują się bardzo wysoką, bliską 100%, skutecznością oskarżenia, co budzi poważne wątpliwości co do ich rzetelności.
Wolność słowa i publikacji była jednym z filarów tożsamości Hongkongu. Obecne działania wydają się systematycznie podważać ten fundament, zmieniając krajobraz kulturalny i informacyjny miasta.
Eksperci wskazują, że aresztowania księgarzy to nie tylko kwestia łamania praw jednostki, ale także element szerszej strategii mającej na kontrolę narracji historycznej i politycznej. W dłuższej perspektywie może to doprowadzić do powstania „białych plam” w publicznym dyskursie i wiedzy społeczeństwa o własnej historii i sytuacji politycznej.
Foto: images.pexels.com