Po dwóch latach głośnych i często kontrowersyjnych akcji, grupa aktywistów klimatycznych Ostatnie Pokolenie ogłosiła zakończenie swojej dotychczasowej działalności w Polsce. Decyzja ta następuje po serii spektakularnych protestów, w tym oblewaniu farbą zabytków, takich jak warszawska Syrenka, czy blokowaniu ruchu ulicznego.
Postulaty spełnione? Powód decyzji
Jak wynika z oficjalnego komunikatu organizacji, głównym powodem zawieszenia aktywności jest uwzględnienie ich kluczowych postulatów w projektach nowych ustaw. Aktywiści przez lata domagali się przede wszystkim radykalnych zmian w transporcie publicznym, zwiększenia jego dostępności oraz przyspieszenia dekarbonizacji sektora.
„Po dwóch latach intensywnych protestów widzimy, że nasze główne żądania dotyczące transportu publicznego znalazły odzwierciedlenie w przygotowywanych aktach prawnych” – można przeczytać w oświadczeniu grupy. Choć nie podano szczegółów, które konkretnie projekty ustaw mają realizować ich cele, deklaracja ta wskazuje na pewien rodzaj kompromisu między radykalnym aktywizmem a procesem legislacyjnym.
Dziedzictwo Ostatniego Pokolenia
Działalność Ostatniego Pokolenia budziła w Polsce skrajne emocje. Z jednej strony metody, po które sięgali – przyklejanie się do jezdni, niszczenie wizerunków zabytków farbą – spotykały się z powszechną krytyką i zarzutami o ekoterroryzm. Z drugiej, nie sposób zaprzeczyć, że ich akcje skutecznie nagłaśniały temat kryzysu klimatycznego i zmuszały do dyskusji o pilności działań.
Do najbardziej znanych epizodów należało oblewanie farbą pomnika Syrenki Warszawskiej, co wywołało burzę medialną i szeroką debatę na temat granic aktywizmu. Protesty te, choć krytykowane, niewątpliwie wpisały się w krajobraz społecznych sporów o ochronę środowiska ostatnich lat.
Co dalej z aktywizmem klimatycznym?
Decyzja Ostatniego Pokolenia o zawieszeniu działalności stawia pytanie o przyszłość radykalnego ruchu klimatycznego w Polsce. Czy oznacza to sukces, czyli realną zmianę systemową wymuszoną protestami? Czy może chwilowe wycofanie, by po czasie powrócić z nową strategią?
Eksperci ds. społecznych wskazują, że podobne ruchy często ewoluują. „Zawieszenie działalności nie musi oznaczać końca walki. To może być moment na reorganizację, wypracowanie nowych, być może mniej konfrontacyjnych metod, które w dłuższej perspektywie okażą się skuteczniejsze w budowaniu szerokiego poparcia” – komentuje sytuację dr Anna Nowak, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Bez względu na ocenę ich metod, Ostatnie Pokolenie na trwałe zapisało się w historii polskiego aktywizmu. Ich decyzja o „zwinięciu transparentów” symbolicznie zamyka pewien rozdział, pozostawiając po sobie pytania o efektywność radykalnych form protestu i przyszłość debaty klimatycznej w kraju.
Foto: ocdn.eu