Uroczystości komunijne w katedrze w Łomży, które odbyły się w minioną niedzielę, zamiast skupić się na duchowym wymiarze wydarzenia, stały się przedmiotem gorącej dyskusji. Powodem są skargi rodziców i gości na zachowanie fotografów i kamerzystów, którzy – zdaniem uczestników – zbyt nachalnie dokumentowali przebieg mszy świętej. Do sakramentu przystępowały wówczas 54 dzieci, a w świątyni zgromadziło się kilkaset osób.
Zakłócenie powagi liturgii
Według relacji publikowanych w mediach społecznościowych, operatorzy kamer mieli podchodzić bardzo blisko do dzieci i duchownych, co zdaniem wielu rodziców zakłócało powagę uroczystości. „Dzieci były wyraźnie zdezorientowane, gdy ktoś podsuwał im kamerę tuż przed twarz. To nie jest normalne podczas tak ważnego sakramentu” – relacjonuje jedna z matek, prosząca o zachowanie anonimowości. Inny uczestnik dodał, że nagrywanie odbywało się także w momencie udzielania komunii, co wzbudziło dezaprobatę wśród wiernych.
Podobne przypadki, choć rzadziej opisywane w mediach, zdarzają się w innych parafiach w Polsce. Eksperci z zakresu liturgiki podkreślają, że dokumentowanie mszy świętej powinno odbywać się z poszanowaniem jej charakteru i bez ingerencji w przebieg obrzędów. „Nawet jeśli rodzice chcą mieć pamiątkę, priorytetem musi być skupienie na modlitwie i przeżywaniu duchowej chwili” – mówi ks. dr hab. Andrzej Kobyliński, etyk z UKSW.
Reakcja organizatorów i parafii
Kuria łomżyńska nie wydała jeszcze oficjalnego komunikatu w tej sprawie. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że proboszcz katedry rozmawiał z firmą odpowiedzialną za nagrania i zobowiązał ją do zmiany sposobu pracy. „Zależało nam, by każda rodzina miała pamiątkę, ale nie kosztem atmosfery mszy” – przekazał duchowny w rozmowie z lokalnym portalem.
Warto przypomnieć, że w 2023 roku podobne kontrowersje wybuchły w jednej z parafii w Krakowie, gdzie rodzice skarżyli się na komercyjne traktowanie komunii. Wówczas biskup diecezjalny wydał zalecenia, by fotografowie i kamerzyści nie przeszkadzali w liturgii. Eksperci sugerują, że dobrą praktyką jest wyznaczenie stref dla operatorów i wcześniejsze uzgodnienie zasad z parafią.
Co dalej?
Rodzice z Łomży zapowiadają, że jeśli sytuacja się powtórzy, rozważą złożenie oficjalnej skargi do kurii. „Chcemy, by nasze dzieci mogły przeżyć ten dzień w spokoju, a nie pod obiektywami kamer” – podsumowuje jeden z ojców. Sprawa pokazuje, jak ważne jest wypracowanie jasnych zasad dokumentowania uroczystości kościelnych, które pogodzą potrzeby rodzin z wymogami liturgii.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl