W Radzie Nowych Mediów przy Prezydencie RP pojawiła się nowa, kontrowersyjna postać. Doradcą został youtuber Paweł Svinarski, znany z szerzenia treści uznawanych za prorosyjską dezinformację. Decyzja ta wywołała burzę w środowisku medialnym i politycznym, zwłaszcza że przed działalnością Svinarskiego oficjalnie ostrzegały państwowe instytucje, w tym NASK oraz Sztab Generalny Wojska Polskiego.
Kim jest nowy doradca?
Paweł Svinarski prowadzi kanał na platformie YouTube, gdzie publikuje materiały o charakterze polityczno-historycznym. Jego treści były wielokrotnie krytykowane za powielanie narracji korzystnych dla rosyjskiej propagandy, szczególnie w kontekście konfliktu na Ukrainie oraz relacji polsko-rosyjskich. Fakt, że osoba taka otrzymała funkcję doradczą w gremium zajmującym się nowymi mediami, budzi poważne wątpliwości co do procesu weryfikacji kandydatów.
Reakcje instytucji państwowych
Jak podaje źródło, zarówno NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa), jak i Sztab Generalny WP identyfikowały działalność Svinarskiego jako źródło dezinformacji. W związku z tym pojawia się kluczowe pytanie: jak to możliwe, że szef Rady Nowych Mediów, Karol Nawrocki, oraz jej członek, Sławomir Cenckiewicz, nic nie wiedzieli o ostrzeżeniach dotyczących nowego doradcy? Publicznie deklarują oni walkę z fałszywymi informacjami i obronę historycznej prawdy.
Sprawa rodzi pytania o skuteczność działania i wewnętrzną koordynację w ramach Rady Nowych Mediów oraz o rzeczywisty wpływ jej przewodniczącego na dobór współpracowników.
Kontekst polityczny i medialny
Rada Nowych Mediów jest ciałem doradczym powołanym przez Prezydenta Andrzeja Dudę. Jej zadaniem jest analiza wyzwań związanych z rozwojem cyfrowych platform komunikacji i proponowanie rozwiązań. W jej skład wchodzą dziennikarze, naukowcy i eksperci. Nominacja Svinarskiego, dokonana prawdopodobnie za zgodą lub przy milczącej akceptacji części środowisk prawicowych, może świadczyć o próbie pozyskania wpływów wśród określonej części elektoratu internetowego.
Sprawa ta pokazuje również głębszy problem, jakim jest walka o narrację w polskim internecie. Z jednej strony oficjalne instytucje ostrzegają przed określonymi twórcami, z drugiej ci sami twórcy otrzymują oficjalne, państwowe funkcje doradcze. Taka sytuacja podważa wiarygodność państwa w zwalczaniu dezinformacji i stawia pod znakiem zapytania spójność jego polityki informacyjnej.
Co dalej z Radą?
Obecnie oczekuje się na oficjalne stanowisko zarówno Kancelarii Prezydenta, jak i samego Karola Nawrockiego w tej sprawie. Będzie musiała ona wyjaśnić, czy nominacja była wynikiem przeoczenia, czy świadomej decyzji pomimo znanych zastrzeżeń. Reakcja opinii publicznej i mediów głównego nurtu jest w tej chwili w dużej mierze krytyczna. Dalszy rozwój sytuacji może mieć wpływ na postrzeganie wiarygodności całej Rady Nowych Mediów i jej zdolności do realizacji powierzonych jej zadań.
Foto: images.pexels.com