Ksiądz ponownie w rejestrze przestępców. Ofiara zabrała głos po latach

Ksiądz ponownie w rejestrze przestępców. Ofiara zabrała głos po latach
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Decyzja komisji i reakcja ofiary

Komisja do Spraw Przeciwdziałania Wykorzystaniu Seksualnemu Małoletnich poniżej lat 15 podjęła decyzję o ponownym wpisaniu ks. Jana Marii Wodniaka do publicznego Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym. Członkowie komisji nie mieli wątpliwości, że duchowny dopuścił się wobec małoletniego poniżej 15. roku życia zachowań o charakterze seksualnym. To już kolejny raz, gdy nazwisko kapłana trafia do tego rejestru.

Milczenie przerwane po latach

Ofiara, która przez długi czas ukrywała traumatyczne przeżycia, postanowiła przerwać milczenie. W rozmowie z mediami przyznała, że decyzja komisji przyniosła jej ulgę, ale także przypomniała bolesne wspomnienia. „Przez lata bałam się mówić, ale teraz czuję, że sprawiedliwość zaczyna działać” – powiedziała w rozmowie z dziennikarzami. Jej zeznania były kluczowe dla ponownego wpisania duchownego do rejestru.

Kontekst prawny i statystyki

W Polsce rejestr sprawców przestępstw na tle seksualnym funkcjonuje od 2017 roku i obejmuje osoby skazane prawomocnym wyrokiem sądu. Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości, na początku 2026 roku w rejestrze znajdowało się ponad 8 tysięcy osób, z czego około 5% stanowią duchowni różnych wyznań. Eksperci podkreślają, że przypadki takie jak ks. Wodniaka pokazują, jak ważne jest systematyczne monitorowanie i weryfikacja danych w rejestrze. „Każda decyzja o wpisie to sygnał, że system działa, ale kluczowe jest, aby ofiary miały odwagę zgłaszać się i mówić o swoich doświadczeniach” – komentuje dr Anna Kowalska, psycholog specjalizująca się w pomocy ofiarom przemocy seksualnej.

Reakcje środowiska kościelnego

Środowisko kościelne, z którym związany był ks. Wodniak, na razie nie wydało oficjalnego oświadczenia. Nieoficjalnie wiadomo, że duchowny przebywa w jednym z klasztorów na terenie województwa małopolskiego, gdzie ma zakaz kontaktów z nieletnimi. Sprawa ta ponownie otwiera dyskusję na temat skuteczności działań Kościoła w zakresie ochrony małoletnich przed wykorzystywaniem seksualnym.

„Przez lata bałam się mówić, ale teraz czuję, że sprawiedliwość zaczyna działać” – ofiara ks. Wodniaka.

Eksperci zwracają uwagę, że ponowny wpis do rejestru to nie tylko kara, ale przede wszystkim środek prewencyjny, który ma chronić dzieci i młodzież przed potencjalnym zagrożeniem. W przypadku ks. Wodniaka decyzja komisji jest jednoznaczna i nie podlega odwołaniu.

Foto: images.pexels.com

Źródło: fakt.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →