Procedura nadania tytułu profesora w Polsce bywa długa i nieprzejrzysta. O tym, jak można próbować ją przyspieszyć, przekonał się dr hab. Michał Bejger z Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika PAN. Jego przypadek pokazuje, że czasem wystarczy jedno pytanie, by uruchomić zastałe tryby administracji.
Długa droga do tytułu
Procedura nadawania tytułu profesora w Polsce jest wieloetapowa. Po pozytywnej recenzji Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów, dokumenty trafiają do Kancelarii Prezydenta RP. To właśnie na tym etapie, jak relacjonuje prof. Bejger, proces potrafi się znacząco wydłużyć, bez podania konkretnego terminu. Naukowcy pozostają w niepewności, a ich kariera zawodowa jest w zawieszeniu.
Bezczynność i poszukiwanie odpowiedzi
Michał Bejger, astrofizyk specjalizujący się w badaniach gwiazd neutronowych i fal grawitacyjnych, czekał na nominację od Prezydenta RP po pozytywnej decyzji CK około pół roku. W tym czasie, jak sam przyznaje, kompulsywnie odświeżał stronę „Monitora Polskiego”, gdzie publikowane są oficjalne nominacje. Brak informacji i poczucie bezczynności skłoniły go do napisania bezpośredniego zapytania do Kancelarii Prezydenta.
„Chciałbym mieć pewność, że system działa. I że nie zależy od czyjejś łaski bądź niełaski. A naukowcy nie muszą siedzieć w ciszy i z drżeniem serca czekać, aż ktoś znajdzie czas, by podpisać ich nominacje” – mówił prof. Bejger w rozmowie z „Wyborczą”.
Reakcja Kancelarii i szybki finał
Jak się okazało, wysłanie zapytania zadziałało jak katalizator. Wkrótce po interwencji sprawa nagle przyspieszyła. Prof. Bejger otrzymał informację, że jego nominacja jest już w ostatniej fazie procedury, a wkrótce potem oficjalnie został profesorem nauk ścisłych i przyrodniczych. Jego przypadek rzuca światło na problemy biurokracji w polskiej nauce.
Szerszy problem systemowy
Sprawa prof. Bejgera nie jest odosobniona. Wielu naukowców skarży się na nieprzewidywalność i długi czas trwania procedur awansowych. Brak przejrzystych terminów i jasnej ścieżki postępowania generuje niepotrzebny stres i niepewność, co negatywnie wpływa na planowanie badań, aplikowanie o granty czy rozwój kariery. Eksperci podkreślają, że usprawnienie i zdigitalizowanie tych procesów jest kluczowe dla konkurencyjności polskiej nauki.
Historia astrofizyka z PAN pokazuje, że choć system bywa oporny, to aktywna postawa i domaganie się informacji mogą przynieść efekt. Pozostaje jednak pytanie, czy każdy naukowiec powinien musieć pisać do najwyższych władz, by dowiedzieć się, na jakim etapie jest jego własna, już pozytywnie zaopiniowana, nominacja.
Foto: images.pexels.com