W piątek 22 maja w miejscowości Skajboty na Warmii i Mazurach doszło do wstrząsającego zdarzenia. Właścicielka jednej z posesji, kierując się informacjami od sąsiadów o wyjątkowo dobrej jakości wodzie w przydomowej studni, postanowiła sprawdzić jej stan. Gdy zajrzała do środka, jej oczom ukazał się makabryczny widok – w studni znajdowały się zwłoki mężczyzny.
Jak poinformował podkom. Jacek Wilczewski z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie, kobieta natychmiast powiadomiła służby. Na miejsce skierowano patrol policji oraz straż pożarną. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren, a strażacy przystąpili do wydobycia ciała z głębokiej studni. Tożsamość denata na razie nie została oficjalnie potwierdzona, a śledczy czekają na wyniki sekcji zwłok.
To nie pierwszy przypadek tego typu w regionie. W 2020 roku w pobliskich Bartoszycach również odnaleziono ciało w nieużywanej studni, co wówczas wstrząsnęło lokalną społecznością. Eksperci zwracają uwagę, że stare, nieużytkowane studnie mogą stanowić poważne zagrożenie – zarówno ze względu na możliwość przypadkowego wpadnięcia, jak i potencjalne wykorzystanie do ukrycia zwłok.
Policja prowadzi dochodzenie w sprawie okoliczności śmierci mężczyzny. Wstępnie nie wyklucza się udziału osób trzecich. Śledczy zabezpieczyli monitoring z okolicznych posesji oraz przesłuchują świadków. Sekcja zwłok ma pomóc ustalić, czy doszło do przestępstwa, czy też mamy do czynienia z nieszczęśliwym wypadkiem.
Mieszkańcy Skajbot są w szoku. Mała, spokojna wieś nagle stała się miejscem tragicznego zdarzenia. Lokalne władze apelują o zachowanie spokoju i nieutrudnianie pracy służbom.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl