Na skalistym półwyspie Gibraltaru, gdzie Europa spotyka Afrykę, żyje jedyna wolno żyjąca populacja małp w całej Europie. Są to magoty gibraltarskie, znane również jako makaki berberyjskie. Te inteligentne naczelne od lat są zarówno atrakcją turystyczną, jak i wyzwaniem dla lokalnych władz, ze względu na swoje interakcje z ludźmi.
Niecodzienna dieta: od chipsów do gleby
Jak wynika z badań naukowców, opublikowanych w 2026 roku, makaki te wypracowały zaskakującą strategię radzenia sobie z konsekwencjami „cywilizowanej” diety. Turyści chętnie dokarmiają małpy, oferując im chipsy, kanapki, słodycze i inne przekąski. Ta wysokoprzetworzona, tłusta i słona żywność stanowi znaczną część ich jadłospisu.
Okazuje się, że w odpowiedzi na ten niezdrowy przysmak, małpy zaczęły regularnie spożywać… ziemię. Ten pozornie dziwaczny nawyk, znany w etologii jako geofagia, jest w rzeczywistości przemyślaną taktyką przetrwania. Naukowcy, w tym autor badania Tomasz Ulanowski, wskazują, że spożywanie gleby może pełnić funkcję detoksykacyjną i regulacyjną.
Naturalny bufor dla niezdrowego jedzenia
„Gleba, szczególnie glina, działa jak naturalny absorbent” – wyjaśnia dr Anna Nowak, prymatolog niezwiązana z badaniem. „Cząstki gleby mogą wiązać toksyny, szkodliwe związki oraz nadmiar tłuszczów i soli z przetworzonej żywności, ograniczając ich wchłanianie w przewodzie pokarmowym małp. To forma samoleczenia, którą obserwujemy u różnych gatunków zwierząt w obliczu zmian środowiskowych”.
Geofagia nie jest w świecie zwierząt zjawiskiem nowym. Wiele gatunków, od ptaków po słonie, celowo zjada ziemię, najczęściej w celu uzupełnienia niedoborów mineralnych lub zwalczenia pasożytów. W przypadku gibraltarskich makaków kluczowy wydaje się jednak aspekt buforujący i ochronny dla układu pokarmowego, obciążonego przez ludzkie jedzenie.
Szerszy kontekst: człowiek i dzika przyroda
Sytuacja w Gibraltarze jest doskonałym studium przypadku konfliktu na linii turystyka – ochrona przyrody. Makaki berberyjskie są gatunkiem zagrożonym wyginięciem, a ich gibraltarska populacja, licząca około 200 osobników, jest pod ścisłą ochroną. Mimo oficjalnych zakazów, dokarmianie przez ludzi pozostaje poważnym problemem, zaburzającym naturalne zachowania żerowania i prowadzącym do agresywnych interakcji.
Podobne dylematy dotyczą wielu miejsc na świecie, gdzie dzika fauna styka się z człowiekiem. Od niedźwiedzi w Tatrach po pawiany w RPA, zwierzęta przyzwyczajają się do łatwego pokarmu od ludzi, co często kończy się dla nich tragicznie. Strategia makaków, polegająca na częściowej neutralizacji skutków takiej diety za pomocą geofagii, pokazuje niezwykłą zdolność adaptacyjną natury. Jednak, jak podkreślają ekolodzy, nie zwalnia to ludzi z odpowiedzialności za powstrzymanie się od ingerencji w naturalne ekosystemy.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl