Poszukiwany listem gończym adwokat Paweł K., znany z obrony w sprawie tzw. „trumny na kółkach”, został zatrzymany w Hrubieszowie po kilkutygodniowej ucieczce przed wymiarem sprawiedliwości. Do spektakularnej akcji doszło w czwartek wieczorem na osiedlu domów jednorodzinnych, tuż przy granicy z Ukrainą.
Ucieczka na wschód Polski
Według informacji uzyskanych przez redakcję „Faktu”, mecenas przez ostatnie tygodnie ukrywał się w wynajętym domu położonym w spokojnej dzielnicy Hrubieszowa. Wybrał to miasto celowo – jako ostatnie na wschodzie Unii Europejskiej sądził, że tam nikt nie będzie go szukał. Jego plan zakładał unikanie kontaktu z mediami i organami ścigania oraz przeczekanie najgorętszego okresu po wydaniu nakazu aresztowania.
Policjanci z wydziału kryminalnego w Łodzi oraz „łowcy głów” z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie od kilku dni prowadzili intensywne działania operacyjne. Kluczowym elementem okazała się analiza połączeń telefonicznych i ruchu bankowego. Funkcjonariusze ustalili, że adwokat regularnie robi zakupy w jednym z lokalnych sklepów, co pozwoliło im zawęzić obszar poszukiwań.
Zasadzka pod zakładem karnym
Zatrzymanie nastąpiło w momencie, gdy Paweł K. wychodził z posesji, by udać się na spacer z psem. Zaskoczony przez funkcjonariuszy nie stawiał oporu. Co ciekawe, dom, w którym się ukrywał, znajdował się zaledwie kilkaset metrów od Zakładu Karnego w Hrubieszowie – jednej z największych jednostek penitencjarnych w regionie.
– To była precyzyjna akcja. Mecenas sądził, że w małym miasteczku pozostanie anonimowy, ale zapomniał, że policja ma tu doskonałe rozpoznanie – powiedział w rozmowie z „Faktem” jeden z uczestników operacji, prosząc o zachowanie anonimowości.
Kim jest Paweł K.?
Paweł K. zdobył ogólnopolską sławę jako obrońca w głośnym procesie dotyczącym nielegalnego handlu częściami samochodowymi, w którym poszkodowani nazwali sprawę „trumną na kółkach”. Chodziło o sprzedaż wadliwych podzespołów, które doprowadziły do kilku poważnych wypadków. W 2023 roku sąd skazał głównego oskarżonego na 8 lat więzienia, a adwokat był podejrzewany o pomoc w zacieraniu śladów i utrudnianiu śledztwa.
Po wydaniu nakazu aresztowania mecenas zmienił miejsce pobytu i zaprzestał kontaktów z obroną. Jego zatrzymanie było kwestią czasu – jak podkreślają śledczy, system monitoringu i współpraca między jednostkami policji w całym kraju są dziś na tyle skuteczne, że ukrywanie się przed wymiarem sprawiedliwości staje się coraz trudniejsze.
Konsekwencje prawne
Po zatrzymaniu Paweł K. został przewieziony do Prokuratury Okręgowej w Lublinie, gdzie usłyszy zarzuty dotyczące m.in. utrudniania postępowania karnego i składania fałszywych zeznań. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Decyzję o ewentualnym tymczasowym aresztowaniu podejmie sąd rejonowy w najbliższych dniach.
Sprawa ta jest kolejnym przykładem na to, że nawet osoby z wyższym wykształceniem prawniczym nie są w stanie skutecznie uniknąć odpowiedzialności karnej, gdy organy ścigania działają sprawnie i systematycznie.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl