Główny Inspektorat Sanitarny objął nadzorem jedną osobę w Polsce, która mogła mieć styczność z pasażerką rejsu wycieczkowego, u której potwierdzono zakażenie hantawirusem. Jak wynika z informacji podanych przez RMF FM, sytuacja związana jest z przypadkiem zachorowania na statku pływającym po wodach międzynarodowych.
Hantawirusy to grupa wirusów przenoszonych głównie przez gryzonie, które mogą wywoływać u ludzi poważne choroby układu oddechowego, w tym zespół płucny hantawirusa (HPS) oraz gorączkę krwotoczną z zespołem nerkowym (HFRS). W Europie najczęściej występującym typem jest wirus Puumala, który w łagodniejszej formie wywołuje nefropatię epidemiczną.
Osoba objęta nadzorem nie wykazuje na razie objawów chorobowych, ale służby sanitarne prowadzą monitoring jej stanu zdrowia przez okres inkubacji wirusa, który wynosi od jednego do pięciu tygodni. W przypadku pojawienia się symptomów, takich jak gorączka, bóle mięśni, duszności czy problemy z nerkami, pacjent zostanie niezwłocznie poddany diagnostyce i leczeniu.
Eksperci z dziedziny epidemiologii podkreślają, że ryzyko szerzenia się hantawirusa w Polsce jest bardzo niskie, ponieważ wirus nie przenosi się drogą kropelkową między ludźmi – do zakażenia dochodzi głównie przez kontakt z odchodami, moczem lub śliną zakażonych gryzoni. W przypadku podróży morskich, zakażenia mogą wystąpić w wyniku kontaktu z zanieczyszczonymi powierzchniami lub żywnością.
Służby sanitarne apelują o zachowanie spokoju i przestrzeganie podstawowych zasad higieny, zwłaszcza podczas pobytu w rejonach o podwyższonym ryzyku występowania gryzoni. Obecnie nie ma podstaw do wprowadzania dodatkowych restrykcji ani kwarantanny.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl