Po wyjątkowo ciepłym początku końcówki maja, pogoda w Polsce ulega gwałtownemu załamaniu. Do kraju napływa arktyczne powietrze, które w nocy i nad ranem może powodować lokalne przymrozki, szczególnie w południowych i centralnych regionach. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia dla dziewięciu województw, gdzie temperatura przy gruncie może spaść nawet do -2 stopni Celsjusza.
Synoptycy zwracają uwagę, że takie zjawiska w końcówce maja nie są typowe, ale zdarzają się raz na kilka lat. Ostatni raz podobną sytuację odnotowano w 2021 roku, gdy przymrozki uszkodziły uprawy w województwie małopolskim i podkarpackim. Tym razem alerty obejmują województwa: dolnośląskie, opolskie, śląskie, małopolskie, podkarpackie, lubelskie, świętokrzyskie, łódzkie oraz wielkopolskie.
„Spadek temperatury poniżej zera przy gruncie może wystąpić w nocy z czwartku na piątek oraz z piątku na sobotę. Szczególnie narażone są tereny podmokłe i doliny rzeczne, gdzie mróz utrzymuje się dłużej” – informuje dyżurny synoptyk IMGW. Meteorolodzy zalecają ogrodnikom i rolnikom zabezpieczenie wrażliwych roślin, np. agrowłókniną, oraz unikanie sadzenia ciepłolubnych warzyw w najbliższych dniach.
Zmiana pogody to efekt przesunięcia się niżu znad Skandynawii, który ściągnął chłodne masy powietrza z północy. W ciągu dnia temperatury w zagrożonych regionach nie przekroczą 12-14 stopni Celsjusza, co stanowi gwałtowny kontrast wobec ostatnich upałów sięgających 28 stopni. Mieszkańcy miast powinni przygotować się na chłodniejsze poranki i konieczność ogrzewania pomieszczeń.
Ostrzeżenia IMGW obowiązują do soboty, 30 maja. Po weekendzie prognozowany jest powrót cieplejszego powietrza z zachodu, ale synoptycy nie wykluczają kolejnych epizodów chłodu w pierwszej dekadzie czerwca. Władze lokalne apelują o śledzenie komunikatów i odpowiednie przygotowanie się do zmiennych warunków atmosferycznych.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl