Narwiański Park Narodowy mierzy się z rekordową suszą. Dyrektor: „Narew zaczyna nam umierać”

Narwiański Park Narodowy mierzy się z rekordową suszą. Dyrektor: „Narew zaczyna nam umierać”
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Krytyczna sytuacja w Narwiańskim Parku Narodowym

Narwiański Park Narodowy, nazywany często „polską Amazonią” ze względu na swój unikalny, rozległy system bagien i starorzeczy, przeżywa obecnie najpoważniejszy kryzys hydrologiczny w swojej historii. Poziom wody w Narwi spadł do wartości niespotykanych od momentu utworzenia parku w 1996 roku, co budzi ogromny niepokój wśród ekologów i lokalnych społeczności.

Dyrektor parku w rozmowie z mediami podkreślił, że sytuacja jest dramatyczna. „Narew zaczyna nam umierać” – powiedział, wskazując na postępujące wysychanie rozlewisk i zamieranie roślinności wodnej. To nie tylko problem przyrodniczy, ale również społeczny i gospodarczy, ponieważ od stanu rzeki zależy turystyka oraz rolnictwo w regionie.

Przyczyny i skutki suszy

Eksperci są zgodni, że głównym powodem tak niskiego stanu wód są zmiany klimatyczne, które przynoszą coraz dłuższe okresy bez opadów i wyższe temperatury wiosną. Dodatkowo, wieloletnie regulacje rzeki i melioracje na terenach przyległych ograniczają naturalną retencję wody. Jak wynika z danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, w ostatnich pięciu latach średnia ilość opadów na Podlasiu spadła o około 15% w porównaniu do średniej z poprzednich dekad.

Skutki są już widoczne gołym okiem. Zanikają siedliska ptaków wodno-błotnych, które są wizytówką parku, takich jak bataliony czy wodniczki. Ryby tracą tarliska, a szlaki kajakowe stają się nieprzejezdne. Lokalni przewodnicy i właściciele pensjonatów biją na alarm, bo sezon turystyczny może być stracony.

Potrzeba natychmiastowych działań

W obliczu kryzysu, dyrekcja parku apeluje o wdrożenie długofalowej strategii retencji wody. Proponuje się m.in. budowę małych zastavek na rowach melioracyjnych, renaturyzację torfowisk oraz ograniczenie poboru wody na cele rolnicze. Podobne działania przyniosły już efekty w Biebrzańskim Parku Narodowym, gdzie po latach starań udało się spowolnić odpływ wód.

Naukowcy z Uniwersytetu w Białymstoku ostrzegają, że jeśli nic się nie zmieni, unikalny ekosystem Narwi może ulec nieodwracalnemu zniszczeniu. „To nie tylko kwestia ochrony przyrody, ale wręcz przetrwania regionu” – mówi prof. Anna Kowalska, hydrolog. „Polska Amazonia potrzebuje pilnego wsparcia, zarówno ze strony rządu, jak i lokalnych samorządów.”

Sytuacja w Narwiańskim Parku Narodowym to kolejny sygnał ostrzegawczy, że zmiany klimatyczne w Polsce postępują szybciej, niż przewidywano. Bez zdecydowanych działań ochronnych, podobne scenariusze mogą dotknąć także inne obszary wodno-błotne w kraju.

Foto: images.pexels.com

Źródło: fakt.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →