W nocy z piątku na sobotę, 9 maja, na profilu Natalii Bacławskiej na Instagramie pojawił się przejmujący wpis. Partnerka zmarłego tragicznie posła Łukasza Litewki opublikowała go tuż po północy, w dniu, który miał być jego 38. urodzinami.
Głęboka rozpacz w słowach
W emocjonalnym poście Bacławska wyznała, że od czasu straty jej świat pogrążył się w „całkowitej ciemności”. „Pochłonęła mnie całkowita ciemność, w którą nigdy nie chciałam zajrzeć” – napisała. Dodała również, że „tępa cisza wyżera od środka”, co wskazuje na długotrwały ból i pustkę, z którą się zmaga.
Wpis spotkał się z ogromnym odzewem w mediach społecznościowych. Setki osób wyraziły wsparcie, przypominając o trudnej drodze żałoby, która nie ma wyraźnych granic czasowych.
Kontekst tragedii
Łukasz Litewka, poseł na Sejm RP i działacz społeczny, zginął w wypadku drogowym w 2025 roku. Jego nagła śmierć wstrząsnęła opinią publiczną, a szczególnie mieszkańcami Śląska, z którym był związany. Od tamtej pory Natalia Bacławska wielokrotnie dzieliła się w sieci swoimi przeżyciami, stając się nieformalną twarzą walki z żałobą w przestrzeni publicznej.
Psycholodzy podkreślają, że takie otwarte mówienie o stracie może pomóc innym w podobnej sytuacji. „Publiczne wyrażanie żalu, choć bolesne, często staje się katharsis i buduje mosty między cierpiącymi” – mówi dr Anna Kowalska, psycholożka kliniczna z Uniwersytetu Warszawskiego.
Bacławska w swoim wpisie nie odniosła się do żadnych konkretnych wydarzeń politycznych. Skupiła się wyłącznie na osobistym wymiarze straty. Jej słowa pokazują, jak głęboka i nieprzemijająca potrafi być miłość, nawet po śmierci bliskiej osoby.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl