Niedźwiedzie sieją spustoszenie w pasiekach na Podhalu. Pszczelarze liczą straty

Niedźwiedzie sieją spustoszenie w pasiekach na Podhalu. Pszczelarze liczą straty
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Nocny najazd niedźwiedzia potrafi zniweczyć wieloletnią pracę pszczelarza. W regionie Podhala, gdzie drapieżniki te regularnie atakują ule, straty bywają dotkliwe. Jak wynika z danych Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie, w ubiegłym roku odnotowano dziewięć takich zdarzeń, a w ciągu ostatniej dekady wypłacono pszczelarzom blisko 300 tysięcy złotych odszkodowań.

Choć rekompensaty finansowe są wypłacane, hodowcy podkreślają, że nie pokrywają one w pełni strat. Utracone rodziny pszczele to nie tylko bieżący dochód z miodu, ale także efekt lat selekcji i pielęgnacji. Pszczelarze zwracają uwagę, że odbudowa populacji po ataku niedźwiedzia wymaga czasu i dodatkowych nakładów.

Problem nasila się w okresie wiosennym i letnim, gdy niedźwiedzie poszukują łatwego źródła pożywienia. Ule, bogate w miód i larwy, stają się dla nich kuszącym celem. Sytuacja ta dotyka szczególnie małe, rodzinne pasieki, które często nie mają środków na skuteczne zabezpieczenie przed drapieżnikami.

Eksperci sugerują, że rozwiązaniem mogą być elektryczne pastuchy oraz monitoring, ale ich koszt bywa barierą dla wielu pszczelarzy. Władze lokalne apelują o rozważenie programów wsparcia, które pomogłyby hodowcom chronić ich dobytek. Tymczasem każda taka nocna wizyta niedźwiedzia pozostawia po sobie nie tylko zniszczone ule, ale i poczucie bezsilności.

Foto: images.pexels.com

Źródło: bankier.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →