Mieszkańcy Zakopanego przeżyli w nocy z 10 na 11 maja 2026 roku chwile grozy. Kilka minut po godzinie 2:00 w rejonie ulicy Piłsudskiego, w bezpośrednim sąsiedztwie dojścia do słynnej Wielkiej Krokwi, doszło do potężnej eksplozji. Huk był słyszalny w promieniu kilkuset metrów, budząc wielu mieszkańców z głębokiego snu.
Jak ustaliła policja, nieznani sprawcy wysadzili wolnostojący bankomat. Ładunek wybuchowy został najprawdopodobniej umieszczony w dolnej części urządzenia, co spowodowało całkowite zniszczenie obudowy i poważne uszkodzenie mechanizmu. Na miejsce natychmiast skierowano liczne patrole policji, w tym funkcjonariuszy z wydziału kryminalnego oraz techników kryminalistyki. Teren został zabezpieczony, a śledczy przez cały ranek zbierali ślady i przesłuchiwali świadków.
To nie pierwszy taki przypadek w regionie. W ostatnich miesiącach na Podhalu odnotowano wzrost liczby włamań do bankomatów z użyciem materiałów wybuchowych. Według danych Komendy Głównej Policji, w 2025 roku w całej Polsce doszło do ponad 40 podobnych zdarzeń, z czego aż 8 miało miejsce w województwie małopolskim. Eksperci zwracają uwagę, że sprawcy często działają w nocy, wykorzystując słabe oświetlenie i mniejszy ruch pieszych.
„Bankomaty wolnostojące są szczególnie narażone na ataki, ponieważ nie mają dodatkowych zabezpieczeń architektonicznych, jak np. ściany banku. Wystarczy odpowiednio duży ładunek, by dostać się do kasety z gotówką” – mówi w rozmowie z nami emerytowany oficer CBŚ, pragnący zachować anonimowość. „Zakopane, jako miasto turystyczne, przyciąga przestępców ze względu na duży przepływ gotówki w sezonie.”
Policja apeluje do wszystkich osób, które w nocy z 10 na 11 maja widziały podejrzane osoby lub pojazdy w okolicy Wielkiej Krokwi, o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Zakopanem. Śledczy nie wykluczają, że sprawcy mogli poruszać się ciemnym samochodem osobowym. Trwają analizy nagrań z monitoringu miejskiego oraz prywatnych kamer zamontowanych na pobliskich budynkach. Straty materialne oszacowano wstępnie na kilkaset tysięcy złotych, w tym zniszczenie bankomatu oraz skradziona gotówka.
Mieszkańcy ulicy Piłsudskiego wyrazili zaniepokojenie. „To było straszne. Myślałem, że coś wybuchło w naszym domu. Okazało się, że to bankomat. Boję się, że to może się powtórzyć” – relacjonuje pan Jan, mieszkaniec pobliskiego bloku. Policja zapewnia, że wzmocni patrole w tej okolicy, a banki zapowiedziały modernizację zabezpieczeń swoich urządzeń.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl