Środowisko dziennikarskie i naukowe pogrążyło się w żałobie po informacji o śmierci Moniki Selimi-Sokołowskiej. Ceniona reporterka oraz dietetyczka kliniczna zmarła w wieku zaledwie 48 lat. Jej głos był dobrze rozpoznawalny dla słuchaczy ogólnopolskich rozgłośni, a wiedzę z zakresu żywienia przekazywała zarówno w mediach, jak i w codziennej pracy z pacjentami.
Dziennikarka z pasją do nauki
Monika Selimi-Sokołowska była absolwentką dziennikarstwa i dietetyki. Przez lata łączyła obie te dziedziny, popularyzując wiedzę o zdrowym odżywianiu. Współpracowała z wieloma redakcjami, w tym z Radiem Zet, RMF Maxxx oraz Polskim Radiem Białystok. Widzowie mogli ją również oglądać na antenie stacji TTV, gdzie prowadziła programy o tematyce kulinarnej i zdrowotnej.
Jak podkreślają jej dawni współpracownicy, była osobą niezwykle skrupulatną i zaangażowaną. Weryfikowała każde twierdzenie naukowe, zanim trafiło do słuchaczy, co w dobie dezinformacji żywieniowej było niezwykle cenne. Jej artykuły często cytowali specjaliści, a pacjenci doceniali jej indywidualne podejście w poradni dietetycznej.
Pożegnanie i wspomnienia
Informację o śmierci dziennikarki podała rodzina oraz najbliżsi znajomi. Przyczyny zgonu nie zostały oficjalnie ujawnione, jednak w mediach społecznościowych pojawiło się wiele wyrazów współczucia i wspomnień. „Moniko, dziękujemy za Twoją wiedzę, ciepło i pasję. Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach” – napisała jedna z koleżanek z branży.
Dziennikarstwo naukowe w Polsce straciło wybitną postać. Selimi-Sokołowska udowodniła, że można być jednocześnie rzetelnym dziennikarzem i praktykującym specjalistą. Jej odejście to ogromna strata dla wszystkich, którzy cenią sobie merytoryczne podejście do tematyki zdrowia i żywienia.
W ostatnich latach coraz więcej dziennikarzy decyduje się na dodatkowe kształcenie w dziedzinach ścisłych, by móc lepiej weryfikować informacje naukowe. Monika Selimi-Sokołowska była tego doskonałym przykładem, a jej dziedzictwo będzie inspiracją dla kolejnych pokoleń reporterów.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl