Żegnamy ks. Bruno Kanta – kapłana, który przeszedł do historii
W wieku 110 lat zmarł ks. Bruno Kant, uznawany za najstarszego żyjącego księdza katolickiego na świecie. Informację o jego śmierci potwierdziły lokalne media, a także wspólnoty kościelne, z którymi był związany przez ostatnie dekady swojej posługi. Duchowny urodził się w 1916 roku w Werblinie, malowniczej miejscowości położonej niedaleko Gdańska, na terenie dzisiejszych Kaszub.
Życie, które było świadectwem wiary
Ks. Bruno Kant przez wiele lat był aktywnym duszpasterzem, a jeszcze kilka lat temu – mimo sędziwego wieku – regularnie odprawiał msze święte i udzielał sakramentów. Jego długowieczność budziła podziw nie tylko wśród wiernych, ale także w środowisku medycznym i naukowym. Jak podkreślają znawcy tematu, osiągnięcie tak zaawansowanego wieku przez osobę duchowną jest ewenementem na skalę światową.
„To nie tylko rekord, ale przede wszystkim świadectwo głębokiej wiary i prostego, ale zdrowego trybu życia. Ksiądz Kant był przykładem, że służba Bogu może iść w parze z długowiecznością” – mówi ks. dr hab. Piotr Kieniewicz, historyk Kościoła z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Kontekst historyczny i lokalny
Werblino, rodzinna miejscowość zmarłego kapłana, to niewielka wieś w powiecie puckim, na Pomorzu. Region ten słynie z silnych tradycji katolickich oraz kultu maryjnego. Co ciekawe, w ciągu ostatnich stu lat tylko kilka osób duchownych na świecie dożyło wieku powyżej 105 lat. Wśród nich byli m.in. o. Franciszek Blachnicki (choć nie dożył tak późnego wieku) czy bł. ks. Jerzy Popiełuszko, który zginął młodo. Średnia długość życia polskiego duchownego wynosi obecnie około 78 lat, co czyni wiek ks. Kanta jeszcze bardziej wyjątkowym.
Dziedzictwo, które pozostaje
Choć ks. Bruno Kant nie był postacią medialną, jego życie było przykładem pokory i oddania. Wiele lokalnych wspólnot na Kaszubach i Pomorzu wspomina go jako człowieka ciepłego, życzliwego i zawsze gotowego do pomocy. Jego śmierć to koniec pewnej epoki – epoki, w której kapłani często spędzali całe życie w jednej parafii, stając się integralną częścią lokalnej społeczności.
Pogrzeb ks. Bruno Kanta odbędzie się w najbliższych dniach w Werblinie. Uroczystościom będzie przewodniczył biskup diecezji pelplińskiej, do której należała jego rodzinna parafia.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl