Dariusz G., ojciec popularnej piosenkarki Viki Gabor, ponownie znalazł się w centrum uwagi mediów. Jak wynika z ustaleń dziennikarzy „Super Expressu”, 55-letni mężczyzna miał już wcześniej problemy z prawem w Niemczech, gdzie został skazany za przestępstwa o charakterze oszukańczym. Sprawa ta rzuca nowe światło na obecne postępowanie toczące się w Polsce, w którym Dariusz G. oskarżany jest o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz wyłudzanie pieniędzy metodą „na policjanta”.
Według informacji uzyskanych przez dziennikarzy, wyrok w Niemczech zapadł kilka lat temu i dotyczył działań podobnych do tych, które są mu obecnie zarzucane w kraju. Mężczyzna miał wykorzystywać zaufanie starszych osób, podszywając się pod funkcjonariuszy publicznych, by wyłudzić od nich oszczędności. – To klasyczny schemat działania grup przestępczych, które żerują na naiwności i strachu ofiar – komentuje w rozmowie z nami dr Anna Kowalska, kryminolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – Skazanie za granicą może mieć istotne znaczenie dla postępowania w Polsce, szczególnie jeśli chodzi o ocenę charakteru oskarżonego.
W Polsce Dariusz G. usłyszał zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, która specjalizowała się w oszustwach na szkodę osób starszych. Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie wykazało, że grupa działała na terenie całego kraju, a straty poszkodowanych sięgają kilkuset tysięcy złotych. Metoda „na policjanta” polega na tym, że sprawcy dzwonią do ofiary, podając się za funkcjonariusza policji, i informują o rzekomym zagrożeniu dla jej oszczędności. Następnie nakłaniają do przekazania pieniędzy lub danych bankowych.
Sprawa nabiera dodatkowego wymiaru ze względu na rozpoznawalność córki oskarżonego, Viki Gabor, która jest jedną z najbardziej znanych młodych artystek w Polsce. Jak dotąd piosenkarka nie komentowała publicznie zarzutów wobec ojca. Dariusz G. nie przyznaje się do winy i zapowiada składanie apelacji od ewentualnego wyroku.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl