Podkarpacki model współpracy NGO z administracją w kryzysie – sprawdzony przepis

Podkarpacki model współpracy NGO z administracją w kryzysie – sprawdzony przepis
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Jak zbudować zaufanie między organizacjami a urzędami przed kryzysem?

Doświadczenia Podkarpacia pokazują, że kluczem do skutecznego reagowania w sytuacjach nadzwyczajnych jest wcześniejsze wypracowanie mechanizmów współpracy między administracją a organizacjami pozarządowymi. Dariusz Bobak, prezes Fundacji Folkowisko, w rozmowie z ngo.pl podkreśla, że „mądry Polak po szkodzie” – ale nie musi tak być. Jego zdaniem warto tworzyć ciała doradcze i koordynacyjne, zanim uderzy kolejny kryzys.

Geneza Podkarpackiej Grupy Koordynacyjnej

Po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie w 2022 roku organizacje pozarządowe z Podkarpacia natychmiast zaangażowały się w pomoc uchodźcom. Fundacja Folkowisko już następnego dnia po inwazji budowała miasteczko namiotowe po drugiej stronie granicy. Z inicjatywy UNHCR zaczęły się spotkania przedstawicieli agend ONZ i urzędu wojewódzkiego. Wkrótce okazało się, że bez NGO-sów nie da się skutecznie koordynować pomocy. We wrześniu 2022 roku sformalizowano Podkarpacką Grupę Koordynacyjną, która spotykała się początkowo co miesiąc, a obecnie co dwa–trzy miesiące.

Korzyści dla obu stron

Dla administracji udział w grupie to wgląd w oddolne działania, często prowadzone na poziomie gmin, które inaczej mogłyby pozostać niezauważone. Organizacje z kolei zyskują dostęp do informacji i możliwość zgłaszania problemów. Jak mówi Bobak: „My i administracja mówimy innymi językami. Organizacje działają szybko, z dnia na dzień, administracja ma procedury. Musimy się uczyć wzajemnie rozumieć”.

Przykładem konkretnej współpracy jest ostatnie spotkanie, na którym omawiano trudności związane z wypełnianiem wniosków pobytowych CUKR przez uchodźców. Wspólnie zaczęto planować punkty doradztwa, gdzie organizacje pomagałyby w wypełnianiu dokumentów.

Bariery i obawy

Mimo sukcesów relacja długo była asymetryczna. Organizacje skarżyły się na ograniczony dostęp do informacji – np. odmówiono im wglądu w wojewódzkie plany zarządzania kryzysowego. Z drugiej strony administracja obawiała się chaosu i roszczeniowości NGO-sów. Bobak przyznaje, że do dziś część organizacji boi się zadawać trudne pytania urzędom, obawiając się odcięcia od finansowania – zwłaszcza po ograniczeniu pomocy zagranicznej przez USA.

Rady dla innych regionów

Bobak zachęca do tworzenia podobnych grup w całej Polsce. „Koszt dla administracji jest niewielki – to kilka godzin pracy co kilka miesięcy. A korzyści są ogromne, bo w czasie kryzysu nie zaczynamy od zera”. Podkreśla, że organizacje powinny mówić jednym głosem i nie stawiać się w pozycji proszącego. „Każdy z nas coś daje i każdy oczekuje docenienia”.

W parlamencie trwają prace nad nowelizacją ustawy o zarządzaniu kryzysowym. Organizacje postulowały obligatoryjny udział NGO w zespołach kryzysowych, ale posłowie odrzucili ten pomysł. Bobak uważa, że to błąd – udział organizacji dałby im pełny obraz sytuacji i poczucie podmiotowości, a administracji dostęp do lokalnej wiedzy i sieci kontaktów.

„Administracjo, nie bójcie się nas i rozmawiajcie z nami. Wy jesteście potrzebni nam, my wam. Działajmy wspólnie” – apeluje Dariusz Bobak.

Podkarpacka Grupa Koordynacyjna to dowód, że możliwe jest partnerskie współdziałanie. Jej doświadczenia mogą być inspiracją dla innych regionów, które chcą budować odporność społeczną przed kolejnymi kryzysami – czy to uchodźczymi, powodziowymi, czy hybrydowymi.

Źródło: ngo.pl

Fot. publicystyka.ngo.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →