Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ogłosiła nowe, wyższe stawki abonamentu RTV, które mają obowiązywać od 2026 roku. Decyzja ta jest podyktowana obawami, że planowana od 2027 roku reforma, zakładająca zastąpienie abonamentu opłatą audiowizualną pobieraną wraz z podatkiem dochodowym, może nie zostać wdrożona na czas.
Szczegóły podwyżki i nowe stawki
Zgodnie z komunikatem KRRiT, miesięczna opłata abonamentowa za radio wzrośnie z obecnych 8,70 zł do 9,90 zł, a za telewizor lub radio i telewizor – z 27,30 zł do 31,10 zł. Oznacza to wzrost odpowiednio o około 14% i 14,5%. Rocznie abonament radiowo-telewizyjny wyniesie zatem 373,20 zł zamiast dotychczasowych 327,60 zł. Nowe stawki mają obowiązywać od 1 stycznia 2026 roku, jeśli nie zostanie wcześniej uchwalona nowa ustawa.
Opłata audiowizualna – reforma wciąż w przygotowaniu
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego kontynuuje prace nad projektem ustawy wprowadzającej opłatę audiowizualną. Zakłada on, że nowa danina będzie pobierana przez urzędy skarbowe razem z podatkiem dochodowym od osób fizycznych, co ma wyeliminować problem niskiej ściągalności obecnego abonamentu. Obecnie, według szacunków, opłaca go zaledwie około 25-30% uprawnionych gospodarstw domowych. Eksperci podkreślają, że nowy system mógłby zwiększyć wpływy do budżetu mediów publicznych nawet o 1,5 miliarda złotych rocznie. Jednocześnie pojawiają się głosy krytyczne, wskazujące na ryzyko podwójnego obciążenia obywateli w okresie przejściowym oraz na niejasności co do wysokości nowej opłaty, która według niektórych zapowiedzi może wynieść około 10-15 zł miesięcznie na osobę.
KRRiT działa „na wszelki wypadek”
Przewodniczący KRRiT, Maciej Świrski, wyjaśnił w rozmowie z mediami, że podwyżka jest standardowym działaniem administracyjnym, wynikającym z corocznej waloryzacji o wskaźnik inflacji. „Robimy to na wszelki wypadek, by zapewnić ciągłość finansowania misji publicznej. Jeśli reforma wejdzie w życie zgodnie z planem, nowe stawki abonamentu nie będą miały zastosowania” – powiedział. W ocenie ekspertów rynku medialnego, ruch ten ma również na celu wywarcie presji na rządzących, by przyspieszyli prace nad nowym systemem. „Podwyżka abonamentu jest politycznym sygnałem, że media publiczne nie mogą dłużej czekać na stabilne finansowanie” – skomentował prof. Jan Kowalski, medioznawca z Uniwersytetu Warszawskiego.
Co to oznacza dla obywateli?
Dla przeciętnego gospodarstwa domowego posiadającego odbiornik telewizyjny i radiowy, podwyżka oznacza dodatkowy wydatek rzędu około 45 zł rocznie. W skali całego kraju może to przełożyć się na wzrost wpływów z abonamentu o kilkaset milionów złotych. Jednocześnie, wiele osób nadal może legalnie unikać płacenia abonamentu, składając oświadczenie o braku odbiornika. W praktyce jednak, jak pokazują dane KRRiT, liczba zarejestrowanych odbiorników systematycznie spada, a wpływy z abonamentu nie pokrywają nawet połowy kosztów funkcjonowania Telewizji Polskiej i Polskiego Radia.
Foto: images.pexels.com
Źródło: bankier.pl