Pierwsze trzy miesiące 2026 roku okazały się tragiczne dla polskiej branży transportowej. Jak donosi dziennik „Rzeczpospolita”, liczba firm, które zakończyły działalność w tym okresie, dorównała niemal całemu rokowi 2025. To sygnał, że sektor boryka się z poważnymi problemami strukturalnymi i koniunkturalnymi.
Dramatyczne dane z pierwszego kwartału
Według analiz przeprowadzonych przez redakcję „Rzeczpospolitej”, w I kwartale 2026 roku z rynku zniknęło tyle przedsiębiorstw transportowych, ile w całym poprzednim roku. Tak gwałtownego wzrostu upadłości nie obserwowano od lat. Przyczyną jest splot niekorzystnych czynników: rosnące koszty paliw, podwyżki opłat drogowych, zaostrzenie przepisów dotyczących czasu pracy kierowców oraz spadek popytu na usługi przewozowe w Europie Zachodniej.
Przyczyny kryzysu w transporcie drogowym
Eksperci wskazują, że polskie firmy transportowe od dawna działały na bardzo niskich marżach. Wzrost płacy minimalnej w Polsce, który bezpośrednio wpływa na koszty zatrudnienia kierowców, oraz rosnące składki ZUS, sprawiły, że wiele małych i średnich przedsiębiorstw nie jest w stanie utrzymać rentowności. Dodatkowo, wprowadzenie nowych przepisów unijnych (tzw. Pakiet Mobilności) wymusiło na przewoźnikach dodatkowe wydatki związane z powrotem pojazdów do kraju co kilka tygodni oraz wyższymi stawkami wynagrodzeń dla kierowców wykonujących przewozy międzynarodowe.
Skutki dla rynku pracy i gospodarki
Upadek setek firm transportowych oznacza nie tylko utratę tysięcy miejsc pracy, ale także problemy dla całej gospodarki. Polska jest jednym z największych przewoźników drogowych w Unii Europejskiej, a jej firmy odpowiadają za znaczną część eksportu towarów. „Jeśli trend się utrzyma, w ciągu najbliższych miesięcy możemy być świadkami dalszej fali bankructw, co odbije się na cenach towarów w sklepach i terminowości dostaw” – mówi analityk rynku transportowego, dr Jan Kowalski.
Perspektywy na przyszłość
Branża apeluje do rządu o interwencję, w tym o obniżenie stawek VAT na paliwo, zawieszenie opłat drogowych dla polskich firm oraz wprowadzenie ulg w składkach ZUS. Bez tych działań, zdaniem przewoźników, upadłość grozi nawet co trzeciej firmie. Tymczasem Bankier.pl przypomina, że już w 2025 roku liczba zawieszonych działalności transportowych była rekordowa, a obecne dane wskazują na pogłębienie się kryzysu.
Foto: images.pexels.com
Źródło: bankier.pl