Prezydent Andrzej Duda podjął decyzję o odmowie nadania tytułów profesorskich dwóm naukowcom: psychologowi społecznemu Michałowi Bilewiczowi oraz historykowi Karolowi Żelaznemu. Decyzja ta, podjęta na piśmie, wzbudza poważne wątpliwości natury prawnej, ponieważ – jak wskazują eksperci – obowiązujące przepisy nie przewidują takiej formy odpowiedzi na wnioski o nadanie tytułu profesora.
Procedura bez odpowiedzi
Zgodnie z ustawą, prezydent ma obowiązek nadania tytułu profesora osobie, która otrzymała pozytywną opinię Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów. W przypadku braku decyzji w ustawowym terminie, tytuł uważa się za nadany mocą prawa. Jak donosi „Wyborcza”, w przypadku Bilewicza i Żelaznego prezydent nie tylko nie podjął decyzji w terminie, ale wysłał do ministerstwa pismo z odmową, co nie ma podstawy w przepisach.
Co więcej, sami zainteresowani naukowcy nie zostali poinformowani o tej decyzji przez Kancelarię Prezydenta. O całej sytuacji dowiedzieli się z mediów lub z pośrednich źródeł. Michał Bilewicz, ceniony badacz zajmujący się m.in. problematyką uprzedzeń i mowy nienawiści, w rozmowie z dziennikarzami przyznał, że nie otrzymał żadnej oficjalnej notyfikacji.
Polityczne tło decyzji?
Sprawa nabiera kontekstu politycznego. Karol Żelazny jest historykiem związanym z Instytutem Pamięci Narodowej, a Michał Bilewicz jest często komentatorem życia publicznego, krytycznym wobec części działań władz. Niektórzy obserwatorzy sugerują, że odmowa może mieć charakter polityczny, zwłaszcza że wcześniej prezydent bezproblemowo nadawał tytuły profesorów innym naukowcom, których wnioski trafiały do niego w podobnym czasie.
Rzecznik prasowy Kancelarii Prezydenta, Piotr Müller, w swoim oświadczeniu stwierdził, że prezydent „zawsze działa w granicach prawa”, a każda decyzja jest „przemyślana i odpowiedzialna”. Nie odniósł się jednak bezpośrednio do zarzutu o zastosowanie procedury nieprzewidzianej w ustawie.
Reakcje środowiska naukowego
Decyzja prezydenta spotkała się z ostrą reakcją części środowiska akademickiego. Rektor Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie pracuje Michał Bilewicz, wyraził swoje zaskoczenie i poparcie dla naukowca. Podkreślono, że osiągnięcia badawcze obu panów są niepodważalne i zostały pozytywnie zweryfikowane przez wszystkie wymagane prawem gremia.
Eksperci prawa konstytucyjnego wskazują, że taka sytuacja tworzy niebezpieczny precedens. Jeśli głowa państwa może dowolnie kształtować procedury przewidziane ustawą, podważa to stabilność i przewidywalność systemu nadawania najwyższych godności naukowych. Sprawa może zakończyć się przed sądami administracyjnymi, do których prawdopodobnie zwrócą się sami naukowcy.
Obecnie zarówno Michał Bilewicz, jak i Karol Żelazny formalnie pozostają bez tytułu profesorskiego, pomimo spełnienia wszystkich ustawowych wymogów. Ich koledzy po fachu apelują o wyjaśnienie sytuacji i przestrzeganie prawa przez wszystkie organy państwa, w tym przez Kancelarię Prezydenta RP.
Foto: images.pexels.com