Nowe przepisy budzą niepokój wśród położnych
Ministerstwo Zdrowia opublikowało projekt ustawy, który zakłada fundamentalne zmiany w kształceniu położnych. Zgodnie z propozycją, odrębne studia dla położnych miałyby zostać zlikwidowane, a dostęp do zawodu uzyskiwałyby pielęgniarki po ukończeniu półtorarocznej specjalizacji. Inicjatywa ta spotkała się z ostrą krytyką ze strony środowiska zawodowego.
„To koniec naszego zawodu” – alarmują położne
Przedstawiciele samorządu położnych podkreślają, że proponowane rozwiązanie de facto likwiduje odrębny zawód położnej. „Położna to nie pielęgniarka z dodatkowym kursem. To specjalistka, która przez cztery lata zdobywa wiedzę z zakresu opieki nad kobietą w ciąży, podczas porodu i w połogu” – argumentuje jedna z ekspertek cytowanych w dyskusji. Zwraca uwagę, że w wielu krajach Unii Europejskiej położne kształcą się na osobnych, autonomicznych kierunkach.
Projekt zakłada, że pielęgniarka po uzyskaniu dyplomu i odbyciu półtorarocznej specjalizacji mogłaby uzyskać tytuł położnej. Zdaniem krytyków taki model nie zapewni odpowiedniego poziomu kompetencji. „To nie jest kwestia prestiżu, ale bezpieczeństwa pacjentek. Poród to fizjologia, ale w każdej chwili może się skomplikować. Położna musi być przygotowana na nagłe sytuacje, a tego nie da się nauczyć w rok” – dodaje inna rozmówczyni.
Ministerstwo tłumaczy: chodzi o elastyczność i dostępność
Resort zdrowia argumentuje, że zmiana ma na celu zwiększenie elastyczności systemu kształcenia oraz ułatwienie dostępu do zawodu w regionach, gdzie brakuje położnych. Według danych, w niektórych powiatach na jedną położną przypada nawet kilka tysięcy kobiet w wieku rozrodczym. „Chcemy, aby więcej pielęgniarek mogło szybko zdobyć kwalifikacje i pracować w opiece nad kobietą” – czytamy w uzasadnieniu projektu.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że podobne reformy wprowadzano już w innych krajach, ale często kończyły się one spadkiem jakości opieki okołoporodowej. Przykładem może być Wielka Brytania, gdzie po zmianach zwiększyła się liczba interwencji medycznych przy porodach, a kobiety częściej zgłaszały poczucie braku wsparcia ze strony personelu.
Protesty i petycja do premiera
Ogólnopolski Związek Zawodowy Położnych zapowiedział złożenie petycji do Prezesa Rady Ministrów oraz organizację protestów przed budynkiem Ministerstwa Zdrowia. „Nie zgadzamy się na degradację naszego zawodu. Jesteśmy gotowe do rozmów, ale nie na warunkach, które niszczą wieloletni dorobek polskiego położnictwa” – deklaruje przewodnicząca związku.
Projekt ustawy trafił do konsultacji społecznych, które potrwają 30 dni. Środowisko medyczne zapowiada złożenie szczegółowych uwag i apeluje do parlamentarzystów o odrzucenie kontrowersyjnych zapisów. Ostateczny kształt ustawy może mieć daleko idące konsekwencje dla systemu opieki zdrowotnej w Polsce.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl