Historyczny moment dla polskiej energetyki
10 lipca 2026 roku zapisze się w dziejach polskiej elektroenergetyki jako data, w której po raz pierwszy energia z morskiej farmy wiatrowej na Bałtyku popłynęła do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. Uroczystość odebrania pierwszej mocy odbyła się w stacji elektroenergetycznej Choczewo – największym i najnowocześniejszym tego typu obiekcie w kraju.
W wydarzeniu wzięli udział najwyżsi przedstawiciele władz, w tym premier Donald Tusk, minister energii Miłosz Motyka oraz kanadyjski minister energii i zasobów naturalnych Tim Hodgson. Obecni byli także przedstawiciele Polskich Sieci Elektroenergetycznych, ORLEN i Northland Power.
Choczewo – energetyczne serce Pomorza
Stacja w Choczewie to gigantyczne przedsięwzięcie: zajmuje 25 hektarów, wyposażona jest w 40 pól 400 kV i blisko 800 aparatów wysokiego napięcia. W trakcie budowy wykonano niemal 9,5 tys. ton fundamentów, zamontowano ponad 800 ton konstrukcji stalowych i ułożono 300 km kabli. Wartość prac polskich firm przekroczyła 140 mln zł, z czego lokalne pomorskie przedsiębiorstwa zrealizowały zadania za ponad 60 mln zł.
Docelowo do stacji przyłączonych zostanie sześć projektów offshore o łącznej mocy przekraczającej 6 GW – więcej niż moc elektrowni Bełchatów. Już teraz inwestorzy planują w okolicy centra danych i magazyny energii.
Baltic Power – pierwsza jaskółka offshore
Energia dostarczona do sieci pochodzi z farmy Baltic Power, wspólnego projektu ORLEN i Northland Power. Farma o mocy ok. 1,2 GW po pełnym uruchomieniu będzie produkować około 4 TWh rocznie, co wystarczy dla 1,5 mln gospodarstw domowych i pokryje ok. 3% krajowego zapotrzebowania.
Minister Motyka podkreślił, że to dopiero początek: „Morska energetyka wiatrowa dysponuje ogromnym potencjałem – dziś ten potencjał zamieniamy w jeden z fundamentów polskiego miksu energetycznego”.
Plany na przyszłość
Zgodnie z polityką energetyczną Polski, do 2030 roku moc zainstalowana w offshore ma osiągnąć 5,9 GW, a do 2040 roku – nawet 18 GW. Rozwojowi towarzyszyć będą inwestycje w energetykę jądrową, magazyny energii i nowe moce dyspozycyjne.
W sektorze offshore działa już około 500 polskich firm, a współpraca z Kanadą – obecną w projekcie Baltic Power – ma być kontynuowana w obszarach LNG, energetyki jądrowej i magazynowania energii.
„Pokazaliśmy, że Polska potrafi realizować największe projekty energetyczne. I robi to skutecznie” – ocenił minister Motyka.
Źródło: Ministerstwo Energii
Fot. gov.pl
