Port lotniczy Warszawa-Radom im. Bohaterów Radomskiego Czerwca 1976 roku wciąż nie może wyjść na prostą. Najnowsze dane Polskich Portów Lotniczych (PPL) za kwiecień 2026 roku pokazują, że liczba odprawionych podróżnych wyniosła zaledwie 2 tys. 293 osoby. To wprawdzie o 152 pasażerów więcej niż w marcu, ale jednocześnie o 248 mniej niż w analogicznym miesiącu rok wcześniej.
Coraz większe straty finansowe
Spadek liczby pasażerów w ujęciu rocznym to niepokojący sygnał dla zarządu lotniska i lokalnych władz. Od momentu otwarcia w 2023 roku port notuje systematyczne straty finansowe. Według szacunków ekspertów rynku lotniczego, każdego roku deficyt operacyjny pogłębia się o kilkanaście milionów złotych. Główne przyczyny to niskie wykorzystanie przepustowości (lotnisko może obsłużyć nawet 3 mln pasażerów rocznie) oraz ograniczona siatka połączeń.
W ofercie radomskiego lotniska dominują obecnie głównie czartery wakacyjne do popularnych kurortów w Turcji, Egipcie i Grecji oraz jeden rejsowy kurs do Rzymu. Brak stałych tras do ważnych europejskich hubów gospodarczych, takich jak Londyn, Frankfurt czy Paryż, skutecznie odstrasza biznesowych podróżnych.
Konkurencja z Modlina i Okęcia
Eksperci zwracają uwagę, że głównym problemem radomskiego lotniska jest silna konkurencja ze strony portów w Warszawie – Lotniska Chopina w Warszawie oraz warszawskiego Modlina. Oba lotniska oferują znacznie szerszą siatkę połączeń, częstsze loty i niższe ceny biletów, co czyni je bardziej atrakcyjnymi dla pasażerów z Mazowsza i centralnej Polski.
Dodatkowo, odległość Radomia od centrum stolicy (ok. 100 km) oraz relatywnie słabe połączenie kolejowe (czas przejazdu pociągiem to około 1,5 godziny) sprawiają, że wielu potencjalnych pasażerów wybiera lotniska bliżej Warszawy.
Poszukiwanie nowych przewoźników
Władze PPL deklarują, że nie ustają w staraniach o pozyskanie nowych przewoźników. Prowadzone są rozmowy z tanimi liniami lotniczymi, które mogłyby uruchomić z Radomia regularne połączenia do Wielkiej Brytanii, Skandynawii i krajów Beneluksu. Jak dotąd jednak żadna z tych rozmów nie zakończyła się podpisaniem umowy.
„Lotnisko w Radomiu to strategiczna inwestycja dla regionu. Jesteśmy świadomi wyzwań, ale wierzymy, że w dłuższej perspektywie uda się wypracować model biznesowy, który zapewni rentowność” – powiedział w rozmowie z „Bankier.pl” jeden z przedstawicieli PPL, pragnący zachować anonimowość.
Pytanie, na ile realne są te nadzieje, biorąc pod uwagę, że od początku 2026 roku radomski port odprawił łącznie niewiele ponad 9 tys. pasażerów. Dla porównania, lotnisko w Modlinie w tym samym czasie obsłużyło blisko 1,5 mln podróżnych. Różnica jest więc ogromna i wciąż się powiększa.
Foto: images.pexels.com
Źródło: bankier.pl