Prezydent Trump podpisał rozporządzenie w sprawie rolnictwa regeneratywnego
Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze, które ma wspierać rolnictwo regeneratywne i ograniczać użycie syntetycznych środków chemicznych w amerykańskim rolnictwie. Dokument jest częścią inicjatywy „Make America Healthy Again” (MAHA). Nakazuje on agencjom federalnym, w tym Agencji Ochrony Środowiska (EPA), przyspieszenie rejestracji nowych, bezpieczniejszych produktów chemicznych, które mogłyby zastąpić starsze, bardziej szkodliwe substancje. Rozporządzenie nie określa jednak konkretnego harmonogramu ani kwot nowych inwestycji poza istniejącym programem pilotażowym o wartości 700 milionów dolarów.
Reakcje branży: od optymizmu po ostre krytyki
Środowisko agrobiznesu zareagowało na decyzję w sposób skrajnie zróżnicowany. Michael Pisciotta z CHONEX podkreślił, że „droga do zdrowszej żywności wiedzie przez glebę” i pochwalił skupienie się na innowacjach biologicznych. Z kolei Pivot Bio uznało rozporządzenie za „znaczący krok w kierunku polityki opartej na nauce”, która nagradza innowacyjnych rolników.
Jednak nie brakuje głosów sceptycznych. Anna Lappé z Global Alliance for the Future of Food nazwała dokument „śmiesznie bezsensownym”, zwracając uwagę, że tego samego dnia Sąd Najwyższy USA zablokował pozwy przeciwko Bayerowi dotyczące herbicydu Roundup. Jej zdaniem administracja Trumpa „wyparowała programy, które naprawdę wspierałyby rolnictwo regeneratywne”.
Obawy o rzeczywiste intencje
Ivo Degn z Re:Source przeanalizował rozporządzenie punkt po punkcie, dochodząc do wniosku, że w rzeczywistości dotyczy ono głównie pestycydów, a nie rolnictwa regeneratywnego. „Przyjaciele w branży regeneratywnej w USA – istnieje ryzyko, że jesteście wykorzystywani do wspierania kumpli z przemysłu chemicznego” – ostrzegł. Z kolei Jonathan Lundgren z Ecdysis Foundation, który był świadkiem podpisania rozporządzenia, wyraził „ostrożny optymizm”. Jego zdaniem dokument angażuje zasoby administracji w skalowanie praktyk regeneratywnych, ale kluczowe będzie wdrożenie.
Co dalej?
Eksperci podkreślają, że sukces rozporządzenia zależy od konkretnych działań, a nie tylko deklaracji. Alexander Gillett z HowGood zaznaczył, że „prawdziwe inwestycje muszą iść w parze z rzeczywistymi pomiarami”. Bez danych o wpływie na glebę i wodę ryzykujemy powtórzenie błędów przeszłości – finansowanie działań bez dowodów na ich skuteczność. Rozporządzenie wywołało również pytania o przyszłość amerykańskiego rolnictwa. Martin Goter, producent regeneratywny z Dakoty Północnej, sugeruje, że zamiast nowych dotacji rząd powinien znieść subsydia dla konwencjonalnego modelu, który „zniekształca wolny rynek”.
Źródło: Agro Polak
Źródło: Agropolak.pl
Fot. Pexels / Jan Kopřiva
