Rosyjski dron znaleziony na polu w warmińsko-mazurskim. Żandarmeria Wojskowa komentuje

Rosyjski dron znaleziony na polu w warmińsko-mazurskim. Żandarmeria Wojskowa komentuje
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

W województwie warmińsko-mazurskim, niedaleko granicy z Obwodem Królewieckim, doszło do nietypowego odkrycia. Na polu w miejscowości Osieka koło Bartoszyc znaleziono drona, na którym widniały napisy w języku rosyjskim. Sprawę komentuje już Żandarmeria Wojskowa.

Profesjonalne urządzenie z obcym oznakowaniem

Jak wynika z nieoficjalnych informacji, dron został znaleziony przez mieszkańca podczas prac polowych. Urządzenie – według wstępnych ocen – miało charakter profesjonalny, a nie amatorski. Na jego obudowie znajdowały się wyraźne napisy cyrylicą, co sugeruje, że mogło pochodzić z terytorium Rosji lub być wykorzystywane przez osoby posługujące się tym językiem.

Żandarmeria Wojskowa potwierdziła, że prowadzi czynności wyjaśniające w tej sprawie. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce znaleziska oraz samego drona. Na razie nie wiadomo, czy urządzenie było wyposażone w kamery, czujniki lub inne elementy szpiegowskie. Nie ujawniono również, czy dron mógł pochodzić z wojskowych struktur rosyjskich.

Rejon przygraniczny pod lupą służb

Obszar wokół Bartoszyc od lat pozostaje w zainteresowaniu służb mundurowych ze względu na bliskość granicy z Obwodem Królewieckim – rosyjską eksklawą nad Bałtykiem. W przeszłości zdarzały się już przypadki naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez bezzałogowce. W 2022 roku, po wybuchu wojny w Ukrainie, nasilono monitoring granicy wschodniej.

Eksperci ds. bezpieczeństwa zwracają uwagę, że znalezienie drona z cyrylicą może być elementem szerszej aktywności wywiadowczej lub testowania reakcji polskich służb. – „To nie jest pierwszy taki przypadek. Drony tego typu mogą służyć do rozpoznania infrastruktury wojskowej lub cywilnej. Ich obecność w pasie przygranicznym powinna być traktowana poważnie” – mówi w rozmowie z nami płk. rez. Andrzej Kowalski, były oficer wojsk specjalnych.

Co dalej?

Śledztwo prowadzi Żandarmeria Wojskowa we współpracy z innymi służbami. Jeśli okaże się, że dron pochodzi z Rosji i naruszył polską przestrzeń powietrzną, może to skutkować notą dyplomatyczną lub wzmocnieniem środków ochrony granicy. Na razie trwają analizy techniczne urządzenia.

Służby apelują do mieszkańców regionu o zgłaszanie wszelkich podobnych znalezisk. Każdy dron, zwłaszcza z obcymi oznaczeniami, może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa.

Foto: images.pexels.com

Źródło: fakt.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →