Kolejna odsłona głośnej sprawy na Pomorzu
Duchowny z parafii w Rakowcu w powiecie kwidzyńskim po raz drugi stanie przed sądem w związku z kontrowersyjną likwidacją dawnego cmentarza ewangelickiego. Sprawa, która od kilku lat budzi emocje wśród lokalnej społeczności i historyków, powraca na wokandę. Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, prokuratura zarzuca proboszczowi, że podczas prac na terenie nekropolii doszło do zniszczenia historycznych nagrobków oraz wycinki starodrzewu.
Zarzuty i stanowisko oskarżonego
Śledczy twierdzą, że działania podjęte na terenie cmentarza naruszyły przepisy dotyczące ochrony zabytków. Zniszczone miały zostać nagrobki pochodzące jeszcze z XIX wieku, a także wiekowe drzewa, które stanowiły naturalną granicę nekropolii. Proboszcz nie przyznaje się do winy. W jego ocenie prace były prowadzone zgodnie z prawem, a teren cmentarza wymagał uporządkowania ze względów bezpieczeństwa i estetycznych.
„To nie była dewastacja, tylko konieczne porządki. Nikt nie chciał niszczyć historii, a jedynie zadbać o miejsce, które przez lata popadało w ruinę” – tłumaczył duchowny w poprzednich wypowiedziach.
Kontekst historyczny i znaczenie cmentarza
Cmentarz ewangelicki w Rakowcu to pozostałość po wielowiekowej obecności społeczności protestanckiej na tych terenach. Przed II wojną światową Pomorze zamieszkiwała liczna grupa ewangelików, a ich nekropolie były integralną częścią krajobrazu kulturowego regionu. Po 1945 roku wiele z nich uległo zniszczeniu lub zostało zapomnianych. Eksperci podkreślają, że każdy taki cmentarz – nawet jeśli nie znajduje się w rejestrze zabytków – powinien być traktowany z należytą powagą jako świadectwo historii.
Specjaliści z zakresu ochrony dziedzictwa kulturowego zwracają uwagę, że przypadki niszczenia starych cmentarzy ewangelickich nie są odosobnione. W skali kraju co roku odnotowuje się kilkanaście podobnych incydentów, często wynikających z braku wiedzy lub celowego ignorowania przepisów.
Reakcje społeczności i dalsze kroki
Sprawa wywołała poruszenie wśród mieszkańców Rakowca i okolic. Część z nich popiera proboszcza, argumentując, że cmentarz był zaniedbany i stanowił zagrożenie. Inni domagają się surowego ukarania duchownego, podkreślając, że zniszczono bezcenne pamiątki po dawnych mieszkańcach tych ziem. Organizacje zajmujące się ochroną zabytków zapowiedziały, że będą monitorować przebieg procesu i w razie potrzeby zgłaszać się jako oskarżyciele posiłkowi.
Rozprawa ma się odbyć w ciągu najbliższych tygodni w Sądzie Rejonowym w Kwidzynie. Wyrok w tej sprawie może stać się precedensem dla podobnych postępowań w całej Polsce.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl