W piątek sąd federalny w Seattle wydał werdykt w sprawie wytoczonej przez Polskie Linie Lotnicze LOT przeciwko amerykańskiemu koncernowi Boeing. Ława przysięgłych uznała, że producent nie dopuścił się celowego zatajenia wad w samolotach Boeing 737 MAX, które LOT wyleasingował. Oznacza to, że polski przewoźnik nie otrzyma odszkodowania w wysokości około 150 milionów dolarów, jakiego się domagał.
Spór dotyczył maszyn, które po katastrofach w Indonezji i Etiopii w 2018 i 2019 roku zostały uziemione na całym świecie. LOT, podobnie jak wiele innych linii, poniósł wówczas znaczne straty finansowe związane z odwołaniami lotów, zmianami w siatce połączeń i koniecznością wynajmowania zastępczego sprzętu. Przedstawiciele polskich linii argumentowali, że Boeing już na etapie projektowania i certyfikacji wiedział o nieprawidłowościach w systemie MCAS, który odpowiadał za automatyczne opuszczanie nosa samolotu.
Decyzja ławy przysięgłych w Seattle jest kolejną w długiej serii procesów związanych z modelem 737 MAX. Choć w wielu sprawach Boeing zawarł ugody pozasądowe – na przykład z rodzinami ofiar katastrof – to w przypadku sporów czysto komercyjnych linie lotnicze rzadziej uzyskują satysfakcjonujące je wyroki. Eksperci zwracają uwagę, że amerykańskie sądy często wymagają od powodów przedstawienia jednoznacznych dowodów na świadome działanie producenta.
Dla LOT-u przegrana w Seattle oznacza nie tylko brak odszkodowania, ale także konieczność pokrycia kosztów długotrwałego postępowania sądowego. Przewoźnik w ostatnich latach modernizuje flotę i zmaga się z rosnącą konkurencją ze strony tanich linii oraz przewoźników z Bliskiego Wschodu. Sprawa Boeinga była jedną z najgłośniejszych w historii polskiego lotnictwa cywilnego na arenie międzynarodowej.
Wydany werdykt nie zamyka jednak całkowicie drogi do dalszych roszczeń. LOT może rozważyć apelację, choć prawnicy wskazują, że szanse na odwrócenie decyzji ławy przysięgłych są niewielkie. Tymczasem Boeing, mimo wyroku, wciąż boryka się z problemami wizerunkowymi i kontrolami regulatorów lotniczych na całym świecie.
Foto: images.pexels.com
Źródło: bankier.pl