Przed Sądem Okręgowym w Świdnicy zapadnie dziś decyzja dotycząca dalszego pobytu w areszcie tymczasowym 27-letniego Borysa B., oskarżonego o zastrzelenie młodego mężczyzny w Bystrzycy Kłodzkiej. Do zdarzenia doszło w marcu tego roku, kiedy to według aktu oskarżenia B. oddał pięć strzałów w kierunku 26-latka, powodując jego śmierć.
Prokuratura Rejonowa w Kłodzku, prowadząca śledztwo, wnioskowała o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego, argumentując to obawą matactwa oraz grożącą oskarżonemu surową karą. Borys B. od kilku tygodni przebywa w areszcie, jednak jego obrońcy złożyli zażalenie na to postanowienie, domagając się uchylenia aresztu i zastosowania wolnościowych środków zapobiegawczych, takich jak dozór policyjny czy poręczenie majątkowe.
Sprawa budzi ogromne emocje w lokalnej społeczności. Przed budynkiem sądu w Świdnicy zebrała się pikieta poparcia dla oskarżonego, zorganizowana przez jego znajomych i rodzinę. – Mam nadzieję, że sąd uchyli areszt tymczasowy dla Borysa – mówił w rozmowie z „Faktem” Artur Chadło, organizator protestu. Uczestnicy pikietowali z transparentami, na których widniały hasła o domniemaniu niewinności i prośby o sprawiedliwy proces.
Eksperci zwracają uwagę, że w sprawach o zabójstwo sądy rzadko uchylają areszt tymczasowy, szczególnie gdy istnieje ryzyko ukrywania się oskarżonego lub wpływania na świadków. – Każda decyzja sądu w takich przypadkach jest wyważana na podstawie konkretnych okoliczności – podkreśla adwokat z Wrocławia, specjalizująca się w prawie karnym. – Z jednej strony mamy prawo do wolności, z drugiej – interes wymiaru sprawiedliwości i bezpieczeństwo postępowania.
Borys B. nie przyznaje się do winy. Jego obrona podnosi, że działał w obronie koniecznej lub pod wpływem silnego wzburzenia. Sąd w Świdnicy ma ogłosić postanowienie jeszcze dzisiaj. Decyzja ta będzie miała kluczowe znaczenie dla dalszego przebiegu procesu, który zapowiada się na długotrwałe i skomplikowane postępowanie.
Sprawa ta przypomina inne głośne procesy z Dolnego Śląska, gdzie emocje społeczne mieszały się z wymogami prawa. Niezależnie od dzisiejszego orzeczenia, śledztwo w sprawie śmierci 26-latka będzie kontynuowane, a sąd będzie musiał szczegółowo przeanalizować wszystkie dowody, w tym opinie balistyczne i zeznania świadków.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl