AI w organizacjach społecznych: gdzie przebiega granica?
W organizacjach pozarządowych coraz częściej wykorzystuje się sztuczną inteligencję do codziennych zadań, ale rzadko towarzyszą temu jasne zasady etyczne. Piotr Antoniewicz, konsultant i trener, proponuje prosty test: „sekretarz, nie decydent”. Chodzi o to, aby AI wspierała pracowników, ale nigdy nie podejmowała decyzji dotyczących ludzi w kryzysie.
Dlaczego to ważne?
Badanie z 2025 roku przeprowadzone wśród pracowników pomocy społecznej pokazuje, że aż 85% akceptuje AI do korekty tekstów, ale tylko 7% instytucji ma formalne wytyczne. Tymczasem od 2 sierpnia 2026 roku obowiązują przepisy AI Act o oznaczaniu treści generowanych przez AI. Dodatkowo, w lipcu 2026 prezydent podpisał ustawę wdrażającą AI Act w Polsce, powołującą Komisję Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji.
Test „sekretarz, nie decydent”
Test opiera się na dwóch pytaniach: czy wynik pracy AI trafia bezpośrednio do osoby bez weryfikacji? Czy wpływa na dostęp do pomocy? Jeśli tak, AI staje się decydentem – a to niedopuszczalne. W takich przypadkach AI może co najwyżej przygotować szkic, ale ostateczną decyzję musi podjąć człowiek.
Oznaczanie treści AI
Publiczne grafiki i posty wymagają oznaczenia zgodnie z art. 50 AI Act. Wystarczy dopisek: „Grafika wygenerowana przy pomocy sztucznej inteligencji”. Wnioski grantowe nie wymagają oznaczenia, jeśli człowiek przeczytał i zatwierdził treść.
Wizerunek w AI
Organizacje powinny unikać generowania obrazów sugerujących istnienie konkretnych osób w trudnej sytuacji. To etyczne i zgodne z duchem przepisów. Lepiej użyć prawdziwych zdjęć za zgodą podopiecznych.
Jak wdrożyć kodeks?
Warto stworzyć dodatek etyczny do polityki AI, który będzie prosty i zapadający w pamięć. Sporne przypadki powinny być rozstrzygane przez co najmniej dwie osoby, a kodeks aktualizowany co pół roku.
Więcej informacji na stronie ngo.pl.
Źródło: ngo.pl
Fot. publicystyka.ngo.pl
