Niebezpieczne porywy nie odpuszczają
Od soboty przez Polskę przechodzą silne wichury, które szczególnie dają się we znaki mieszkańcom wschodnich regionów kraju. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia, obowiązujące co najmniej do niedzielnego wieczora. W porywach wiatr osiąga prędkość do 80 km/h, co stwarza realne zagrożenie dla zdrowia i mienia.
Najbardziej narażone są tereny otwarte, ale także miasta, gdzie wiatr może łamać gałęzie, uszkadzać dachy i przewracać niezabezpieczone przedmioty. Eksperci przypominają, że w takich warunkach szczególną ostrożność powinni zachować kierowcy oraz piesi, zwłaszcza w pobliżu wysokich drzew i słupów energetycznych.
Kiedy wichury osłabną?
Według prognoz synoptyków, wiatr zacznie słabnąć dopiero w poniedziałek rano, gdy nad Polskę napłynie chłodniejsze i bardziej stabilne powietrze z północy. Do tego czasu mieszkańcy wschodnich województw – od Podlasia po Lubelszczyznę – muszą liczyć się z utrzymującymi się porywami. IMGW zaleca śledzenie komunikatów i unikanie niepotrzebnych wyjść na zewnątrz.
Warto przypomnieć, że podobne zjawiska występowały w Polsce wielokrotnie w ostatnich latach – np. w marcu 2023 roku wichury o sile do 90 km/h spowodowały liczne uszkodzenia infrastruktury w województwie mazowieckim. Obecna sytuacja, choć mniej gwałtowna, wymaga zachowania czujności, zwłaszcza że prognozy długoterminowe wskazują na możliwość kolejnych epizodów wietrznych na przełomie kwietnia i maja.
„Silny wiatr o prędkości do 80 km/h to zjawisko, które może zaskoczyć nawet przygotowanych. Dlatego apelujemy o zabezpieczenie rzeczy na balkonach i w ogrodach oraz o ograniczenie podróży w rejony, gdzie ostrzeżenia są najbardziej dotkliwe” – mówi rzecznik IMGW w codziennym komunikacie.
Mimo że obecne ostrzeżenia dotyczą głównie wschodniej części kraju, mieszkańcy centralnych i południowych regionów również powinni zachować ostrożność – wiatr może tam być nieco słabszy, ale w porywach nadal niebezpieczny. Służby ratownicze są w gotowości, a strażacy od soboty interweniowali już kilkadziesiąt razy w związku z powalonymi drzewami i uszkodzeniami budynków.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl