Wzruszająca historia z Dobrego Miasta w województwie warmińsko-mazurskim zakończyła się pomyślnie. 79-letnia pani Zofia Najmowicz, która po wyjściu z niedzielnej mszy świętej nie znalazła swojego niebieskiego roweru typu damka, odzyskała go dzięki zaangażowaniu lokalnej społeczności i policji.
Dla seniorki jednoślad nie był zwykłym przedmiotem. Po złamaniu nogi rower stał się jej podstawowym narzędziem do codziennych zakupów i wizyt u lekarza. Utrata pojazdu mogła oznaczać dla niej poważne trudności w samodzielnym funkcjonowaniu.
Sprawa szybko trafiła na policyjny komisariat w Dobrym Mieście. Funkcjonariusze, po przejrzeniu nagrań z monitoringu i rozmowach z parafianami, namierzyli sprawcę. Okazał się nim 45-letni mieszkaniec gminy, który tłumaczył się chwilową potrzebą przewozu zakupów. Rower został zwrócony właścicielce w stanie nieuszkodzonym.
Jestem ogromnie wdzięczna wszystkim, którzy pomogli. Ten rower to dla mnie wolność i niezależność – powiedziała wzruszona pani Zofia.
Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2025 roku w całej Polsce zgłoszono blisko 12 tysięcy kradzieży rowerów, z czego około 60% miało miejsce w miastach poniżej 50 tysięcy mieszkańców. W wielu przypadkach jednoślady są odzyskiwane dzięki czujności sąsiadów i szybkiej reakcji służb.
Mieszkańcy Dobrego Miasta podkreślają, że takie wydarzenia budują poczucie wspólnoty. Parafia św. Katarzyny Aleksandryjskiej, pod którą doszło do kradzieży, zapowiedziała montaż dodatkowego oświetlenia i stojaków rowerowych przy wejściu do świątyni.
Pani Zofia, po odzyskaniu roweru, zapowiedziała, że odtąd będzie go przypinać solidnym łańcuchem. Historia ta jest przestrogą, ale też dowodem na to, że w małych społecznościach nikt nie pozostaje obojętny na krzywdę drugiego człowieka.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl