Rząd Tajlandii zapowiada radykalne zmiany w polityce wjazdowej dla turystów. Głównym powodem jest narastający problem z kosztami leczenia obcokrajowców, którzy nie posiadają odpowiedniego ubezpieczenia zdrowotnego. Szpitale w kraju, często już działające przy napiętych budżetach, są obciążane dodatkowymi wydatkami związanymi z leczeniem turystów po nieszczęśliwych wypadkach lub w wyniku ich nierozważnych zachowań.
Nowe wymagania na granicy
Planowane przepisy mają na celu wprowadzenie obowiązku posiadania przez każdego przybywającego podróżnego ważnej polisy od nieszczęśliwych wypadków. Będzie to warunek konieczny do przekroczenia granicy. Osoba, która nie będzie mogła okazać takiego dokumentu, najprawdopodobniej nie zostanie wpuszczona do kraju. Jest to bezpośrednia odpowiedź na liczne przypadki, w których turyści bez ubezpieczenia wymagali kosztownego leczenia, a koszty te spadały na lokalny system ochrony zdrowia.
Przyczyny decyzji władz
Decyzja tajlandzkich władz wynika z długotrwałej frustracji. Miejscowe szpitale, zwłaszcza w popularnych regionach turystycznych, takich jak Phuket, Bangkok czy wyspy w Zatoce Tajlandzkiej, regularnie leczą turystów po wypadkach motocyklowych, upadkach z wysokości czy zatruciach pokarmowych. Wielu z nich podróżuje bez jakiejkolwiek ochrony ubezpieczeniowej. „Tajlandia ma dość – szpitale leczą turystów, którzy poprzez swoje nierozważne zachowanie, narażają ochronę zdrowia na dodatkowe koszty, przy i tak napiętych budżetach” – podkreśla się w komunikacie.
W efekcie, lokalne społeczności i podatnicy ponoszą finansowe konsekwencje lekkomyślności części odwiedzających.Konsekwencje dla branży turystycznej
Przewiduje się, że nowe regulacje mogą wpłynąć na ruch turystyczny. Z jednej strony, zwiększą one bezpieczeństwo podróżnych, zapewniając im podstawową ochronę finansową w razie wypadku. Z drugiej strony, mogą zniechęcić tych, którzy dotychczas podróżowali „na lekko”, bez dodatkowych formalności. Biura podróży i organizatorzy wycieczek będą musieli poinformować klientów o nowym wymogu i ewentualnie pomóc w załatwieniu odpowiedniej polisy. Jest to część szerszego trendu w regionie Azji Południowo-Wschodniej, gdzie kraje starają się zabezpieczyć przed finansowymi skutkami masowej turystyki.
Szczegóły nowych przepisów, takie jak minimalna suma ubezpieczenia czy akceptowani ubezpieczyciele, mają zostać ogłoszone w najbliższych miesiącach. Eksperci radzą, aby osoby planujące podróż do Tajlandii już teraz sprawdziły zakres swojej polisy turystycznej i w razie potrzeby rozważyły jej rozszerzenie o odpowiednie ryzyka, takie jak sporty ekstremalne czy jazda skuterem.
Foto: galeria.bankier.pl