Rząd Togo, niewielkiego kraju w Afryce Zachodniej, podejmuje globalną inicjatywę, która ma na celu skorygowanie powszechnego wyobrażenia o wielkości kontynentów. Minister spraw zagranicznych Togo, Robert Dussey, zapowiedział, że zwróci się do Organizacji Narodów Zjednoczonych z oficjalną prośbą o zmianę używanej na arenie międzynarodowej mapy świata. Chodzi o odejście od powszechnie stosowanej projekcji Mercatora na rzecz odwzorowania, które wierniej oddaje rzeczywiste proporcje lądów.
Historyczny błąd, który trwa wieki
Projekcja Mercatora, stworzona w XVI wieku przez flamandzkiego kartografa Gerarda Merkatora, została opracowana przede wszystkim z myślą o nawigacji morskiej. Zachowuje ona kąty, co jest kluczowe dla żeglugi, ale kosztem zniekształcenia powierzchni, które rośnie wraz ze zbliżaniem się do biegunów. W efekcie obszary położone dalej od równika, takie jak Europa czy Ameryka Północna, są na tej mapie nieproporcjonalnie powiększone w stosunku do terenów równikowych.
Afryka, której większość leży w strefie równikowej i zwrotnikowej, jest na mapie Mercatora wyraźnie pomniejszona. W rzeczywistości kontynent afrykański jest ogromny – na jego terytorium zmieściłyby się Chiny, Indie, Stany Zjednoczone i większość Europy. Na popularnej mapie szkolnej wygląda jednak na mniej więcej równy wielkością z Ameryką Południową, co jest dalekie od prawdy.
Wpływ na postrzeganie świata
Inicjatywa Togo nie jest wyłącznie akademicką dyskusją kartografów. Jak podkreślają eksperci, sposób, w jaki przedstawiamy świat na mapach, ma głęboki wpływ na nasze postrzeganie geopolityki, znaczenia poszczególnych regionów i ich wzajemnych relacji. Pomniejszenie Afryki na najbardziej rozpowszechnionym odwzorowaniu może, nawet nieświadomie, wpływać na postrzeganie jej roli i potencjału na arenie międzynarodowej.
„Mapa to nie tylko narzędzie geograficzne, to także narzędzie polityczne i kulturowe. Pokazuje, co i kogo uważamy za ważnego” – komentuje dr hab. Katarzyna Duda, geograf z Uniwersytetu Warszawskiego.
Togo proponuje zastąpienie projekcji Mercatora odwzorowaniem, które wierniej oddaje stosunki powierzchni. Kandydatami są m.in. projekcja Galla-Petersa, która zachowuje proporcje obszarów, choć zniekształca ich kształty, lub nowoczesne odwzorowania kompromisowe, takie jak Winkel tripel, używane przez National Geographic.
Reakcje i szanse na zmianę
Apel Togo spotkał się z poparciem części środowisk naukowych i aktywistów, którzy od lat wskazują na problemy z mapą Mercatora. Zmiana przyjętego przez dziesięciolecia standardu w instytucjach międzynarodowych, szkołach i mediach będzie jednak procesem długotrwałym i wymagającym szerokiej dyskusji. Decyzja ONZ w tej sprawie mogłaby być jednak silnym sygnałem i impulsem do globalnej refleksji nad tym, jak przedstawiamy naszą planetę. Dla wielu krajów globalnego Południa jest to kwestia nie tylko dokładności kartograficznej, ale także symbolicznego uznania ich rzeczywistej skali i znaczenia.
Foto: images.pexels.com