Śmierć w podwodnej grocie
Do tragicznego incydentu doszło w rejonie atolu Vaavu na Malediwach. Grupa pięciu włoskich turystów, doświadczonych nurków i pasjonatów biologii morskiej, zginęła podczas eksploracji podwodnej groty na głębokości około 50 metrów. Żadna z tych osób nie wypłynęła na powierzchnię. W wyniku akcji poszukiwawczej wydobyto ciała czterech z nich, a piąty nurek zmarł wkrótce po hospitalizacji.
Kolejna ofiara – wojskowy nurek
Jak poinformowały lokalne służby, w trakcie operacji wydobywczej jeden z wojskowych nurków Malediwskiej Obrony Narodowej doznał poważnych obrażeń. Mężczyzna, który brał udział w poszukiwaniach zaginionych, zmarł w szpitalu w stolicy kraju, Male. Przyczyna jego śmierci nie została jeszcze oficjalnie podana, ale wstępne doniesienia mówią o zatorze dekompresyjnym lub ostrym niedotlenieniu podczas wynurzania.
Doświadczeni nurkowie na niebezpiecznym akwenie
Włosi byli uznawani za bardzo doświadczonych nurków – kilkoro z nich posiadało certyfikaty instruktorskie i wieloletnie doświadczenie w nurkowaniu jaskiniowym. Malediwy, choć słyną z krystalicznie czystej wody i bogactwa raf koralowych, kryją też wiele niebezpiecznych formacji podwodnych. Groty i jaskinie na głębokości powyżej 40 metrów wymagają specjalistycznego sprzętu oraz doskonałego planowania dekompresji. Według ekspertów ds. bezpieczeństwa nurkowania, nawet niewielki błąd w obliczeniach czasu wynurzania może prowadzić do śmiertelnego wypadku.
„Nurkowanie na tak dużych głębokościach to ekstremalne wyzwanie. Nawet najlepsi nurkowie muszą być świadomi ryzyka związanego z nasyceniem azotem i ograniczoną widocznością w grotach” – powiedział w rozmowie z mediami dr Marco Bellini, włoski specjalista medycyny hiperbarycznej.
Reakcja władz i apel o ostrożność
W związku z tragedią władze Malediwów ogłosiły tymczasowe zamknięcie kilku popularnych miejsc nurkowych w atolu Vaavu. Ministerstwo Turystyki zapowiedziało również przegląd procedur bezpieczeństwa dla komercyjnych operatorów nurkowych. Włoskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło, że pozostaje w kontakcie z rodzinami ofiar i zapewnia im pomoc konsularną.
To jedno z najpoważniejszych zdarzeń w historii nurkowania rekreacyjnego na Malediwach. W ciągu ostatnich pięciu lat odnotowano tam średnio 3–4 zgony rocznie wśród nurków, jednak tak duża liczba ofiar w jednym incydencie jest wyjątkowa. Śledztwo w sprawie przyczyn wypadku prowadzi miejscowa policja we współpracy z międzynarodowymi ekspertami.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl