Wstrząsające wydarzenie rozegrało się 22 kwietnia na przejeździe kolejowym w okolicach Goleniowa. Dwie nastoletnie mieszkanki regionu zostały śmiertelnie potrącone przez pociąg. Jedna z nich zmarła na miejscu, druga w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Śledczy ujawnili właśnie nowe, dramatyczne okoliczności tej tragedii.
Nowe fakty w sprawie
Jak poinformowała prokuratura rejonowa w Goleniowie, starsza z dziewcząt, 17-letnia Anna K., przed śmiercią pozostawiła list pożegnalny. Dokument został znaleziony w jej pokoju i obecnie stanowi kluczowy dowód w postępowaniu. Śledczy nie ujawniają jego pełnej treści, ale potwierdzają, że wskazuje on na głęboki kryzys psychiczny nastolatki.
Reakcja społeczności lokalnej
Wydarzenie poruszyło mieszkańców Goleniowa i okolicznych miejscowości. W mediach społecznościowych pojawiły się wyrazy współczucia dla rodzin ofiar oraz apele o wzmożoną pomoc psychologiczną dla młodzieży. Lokalne władze zapowiedziały utworzenie specjalnych punktów wsparcia w szkołach.
„To ogromna tragedia, która powinna być przestrogą dla nas wszystkich. Młodzi ludzie często nie radzą sobie z emocjami, a my dorośli nie zawsze potrafimy dostrzec ich cierpienie” – powiedziała w rozmowie z „Faktem” psycholog dziecięcy dr Maria Nowak, komentując sprawę.
Kontekst i statystyki
Według danych Komendy Głównej Policji, w 2025 roku odnotowano w Polsce ponad 800 prób samobójczych wśród osób poniżej 18. roku życia. To wzrost o 15% w porównaniu z rokiem poprzednim. Eksperci alarmują, że pandemia, izolacja oraz presja szkolna znacząco pogorszyły kondycję psychiczną młodzieży.
Apel o czujność
Rodzice, nauczyciele i opiekunowie powinni zwracać uwagę na niepokojące sygnały, takie jak nagłe wycofanie, zmiana nastroju, rozdawanie cennych przedmiotów czy rozmowy o śmierci. W przypadku podejrzeń o zamiary samobójcze należy niezwłocznie skontaktować się z psychologiem, pedagogiem szkolnym lub zadzwonić na Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (116 111).
Śledztwo w sprawie wypadku na torach pod Goleniowem nadal trwa. Prokuratura bada, czy do zdarzenia mogły przyczynić się osoby trzecie, choć na razie nie ma na to dowodów. Tymczasem młodsza z poszkodowanych dziewcząt, 15-letnia Klaudia M., wciąż przebywa w szpitalu w Szczecinie, a jej stan określany jest jako stabilny, ale poważny.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl